Tomasz Kafarski, szkoleniowiec Lechii Gdańsk może w końcu odetchnąć z ulgą. Do kadry jego zespołu po kontuzjach wracają bowiem tacy piłkarze jak Fred Benson, Josip Tadić, Luka Vućko i Marko Bajić.
Szczególnie powrót tego ostatniego powinien ucieszyć Kafarskiego. Bajić wrócił do treningów po pięciomiesięcznej przerwie i z pewnością będzie sporym wzmocnieniem dla borykającej się z problemami Lechii. Wszystko wskazuje na, to że będzie on gotowy do gry na przełomie października i listopada.
Oprócz bardzo dobrych wiadomości, kibice gdańskiego klubu mają także powody do zmartwień. Problemy z więzadłami w kolanie ma bowiem Mateusz Machaj, a na lekki uraz uskarża się Krzysztof Bąk. Obu piłkarzy zabraknie w kadrze Lechii na najbliższy mecz ligowy z Zagłębiem Lubin.
– Krzysiek ma kłopot z więzadłami w stawie skokowym – zdradził Robert Dominika, lekarz odnowy biologicznej w Lechii. – Mateusz ma z kolei naderwane mięśnie proste brzucha i przywodziciele – dodał.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.