Pierwszy raz od 1984 roku reprezentacja Francji rozpoczęła kwalifikacje do Mistrzostw Świata od dwóch zwycięstw. Francuskie media chwalę nowego selekcjonera, a sam Deschamps po triumfie 3:1 nad Białorusią komplementuje drużynę.
– Nieczęsto udaje się zdobyć trzy bramki na tym poziomie – powiedział selekcjoner. – Dlatego takim zwycięstwem trzeba się po prostu delektować. Mamy już sześć punktów, a to nie jest takie łatwe. Przecież Hiszpanie bardzo męczyli się w Gruzji – dodał.
Francuzi też długo nie mogli znaleźć recepty na pokonanie bramkarza rywali, aż do siatki trafił Etienne Capoue, dla którego był to dopiero drugi występ w reprezentacji.
– Jestem oczywiście szczęśliwy – mówi pomocnik Tuluzy. – Byliśmy pewni swego, graliśmy konsekwentnie wiedząc, że w końcu znajdziemy lukę w defensywie rywali.