W środę Schalke
Gelsenkirchen uległo 0:2 Realowi Madryt w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi
Mistrzów. Mimo porażki na własnym boisku trener Roberto Di Matteo nie traci
nadziei na awans do ćwierćfinału rozgrywek.
Roberto Di Matteo wierzy w zwycięstwo w Madrycie
– Walczyliśmy ambitnie i
próbowaliśmy wszystkiego przeciwko bardzo silnemu przeciwnikowi. Dzisiaj
różnicę zrobiła jakość Realu, przede wszystkim jeśli chodzi o atak. Jak tylko
zostawialiśmy im trochę miejsca, to byli bardzo niebezpieczni. Postanowiliśmy
bronić nieco wyżej, ale zawsze trzeba uważać na ich szybkie kontrataki –
analizował Włoch. – W piłce nożnej wszystko jest możliwe. Dlatego musimy
wierzyć, że uda nam się coś zdziałać w Madrycie – zapowiedział trener Schalke.
W tej edycji Ligi
Mistrzów niemiecki zespół grał już jeden mecz na Półwyspie Iberyjskim. Gracze
Schalke nie mają jednak dobrych wspomnień z tego regionu świata, bowiem w fazie
grupowej przegrali 2:4 ze Sportingiem w Lizbonie.
Rewanżowy mecz z Realem
podopieczni Di Matteo rozegrają 10 marca.
Fatalne pudło z rzutu karnego w Lidze Mistrzów! Co za wtopa [WIDEO]
Juventus wygrał 2:0 z Benfiką w ostatniej kolejce Champions League. Gola dla pokonanych mógł zdobyć Vangelis Pavlidis, ale fatalnie pomylił się przy strzale z "jedenastki".