Paweł Dawidowicz był najgorszym piłkarzem Hellasu w fatalnym meczu z Interem w ostatniej kolejce Serie A. Klub z Verony doznał dotkliwej porażki (0:5) na własnym stadionie. Inter mógł strzelić zdecydowanie więcej bramek. Włoskie media pisały nawet o możliwej dwucyfrówce.
Polski stoper miał swój negatywny udział przy każdej bramce straconej w tamtym meczu przez Hellas. W przerwie został zmieniony.
Dziś drużyna Dawidowicza gra bardzo ważny mecz w kontekście walki o utrzymanie w Serie A. Podejmuje bezpośredniego rywala, czyli Cagliari (20.45). Polak ma wyjść w pierwszym składzie mimo swojej słabej gry. Jeżeli jednak również w tym meczu zawiedzie może wypaść z wyjściowej 11 na dłuższy okres czasu. A trzeba pamiętać, że dopiero co wrócił po kolejnej kontuzji. Trener Paolo Zanetti ma coraz większe wątpliwości co do Dawidowicza. Patrząc na jego grę nie można się dziwić.