Dinamo Zagrzeb wykorzystało atut własnego boiska. Mistrzowie Chorwacji pokonali na swoim terenie Slavena Belupo (3:2), a jedną z bramek dla gospodarzy strzelił Damian Kądzior.
Damian Kądzior potwierdził swoją dobrą formę (fot. Reuters)
Po niespodziewanej porażce z Lokomotiwem, piłkarze Dinama chcieli za wszelką cenę się zrehabilitować i wrócić na zwycięską ścieżkę. Do Zagrzebia przybyli zawodnicy Slavena Belupo i było wiadomo, że czekać ich będzie bardzo trudna przeprawa.
Gospodarze od razu narzucili rywalom swoje warunki gry i potrzebowali zaledwie 23 minut, by objąć prowadzenie. Do siatki trafił wspomniany Damian Kądzior, który od początku był niezwykle aktywny. Była to już dziesiąta bramka reprezentanta Polski w tym sezonie ligi chorwackiej.
Patrząc nieco szerzej, w trakcie całej kampanii, licząc wszystkie fronty, Kądzior zdobył trzynaście goli i dołożył do tego dorobku aż dziesięć asyst.
Kiedy w 37. minucie gospodarze dołożyli drugiego gola autorstwa Luki Ivanusecia, wydawało się, że Dinamo nie będzie mieć zbyt dużych problemów z odniesieniem pewnego zwycięstwa, a spotkania może zakończyć się pogromem. Jak się jednak okazało, zupełnie inne zdanie na ten temat mieli gracze Slavena, którzy ani przez moment nie zamierzali składać broni.
W doliczonym czasie gry pomocną dłoń do gości wyciągnął Kevin Theophile-Catherine, który pokonał własnego bramkarza. Tuż po wznowieniu gry po zmianie stron do wyrównania doprowadził z kolei Mateus i cała zabawa zaczęła się od początku.
Stołeczna drużyna próbowała wrócić do gry i przechylić ostatecznie szalę na swoją stronę. Slaven umiejętnie się jednak bronił, szukając przy okazji swoich szans w kontratakach.
Dinamo dopięło jednak w końcu swego. W doliczonym czasie gry wynik spotkania ustalił Bruno Petković, który zapewnił swojej drużynie komplet punktów. Damian Kądziora nie było już w tym momencie na boisku, ponieważ został zmieniony w trzy minuty wcześniej.
Trener Chicago Fire schlebia Lewandowskiemu! „Przekonają się na własne oczy”
Robert Lewandowski oficjalnie został zaprezentowany nowym napastnikiem Chicago Fire. Sprawdź, jak o kapitanie reprezentacji Polski wypowiedział się jego nowy szkoleniowiec.
Zbigniew Boniek w… reprezentacji Włoch? Jest brany pod uwagę
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej może zostać zatrudniony w federacji kraju, w którym mieszka na co dzień. Sprawdź, o jakie stanowisko chodzi!