Siłą Widzewa są jego kibice i gra na własnym stadionie. Łodzianie na własnym stadionie nie zwykli przegrywać wysoko, a tak właśnie się stało w meczu 17 kolejki poprzedniego sezonu. Radomiak wygrał 3:0 po trafieniach Lisandro Semedego, Ediego Semedo oraz Rafała Wolskiego. Od tego czasu nikt nie wygrał tak wysoko z Widzewem na jego stadionie.
Stadion Widzewa wyjątkowo nie będzie czerwony, a czarny. Przy okazji meczu z Radomiakiem społeczność łódzkiego klubu pożegna Franciszka Smudę, współautora wielkich sukcesów Czerwonych.
– Na piątkowym meczu nie zabraknie byłych piłkarzy, podopiecznych oraz współpracowników trenera Smudy, którzy świętowali z nim największe sukcesy. Tomasz Łapiński, Paweł Miąszkiewicz, Andrzej Michalczuk, Sławomir Gula, Bogdan Jóźwiak, Marek Citko, Sławomir Majak, Marcin Zając, Dariusz Gęsior, Daniel Bogusz i Andrzej Pawelec – czytamy na oficjalnej stronie Widzewa.
Radomiak ma sporo problemów. Największym z nich jest defensywa. Tylko Lechia Gdańsk straciła więcej goli od radomian, a trzeba pamiętać, że rozegrała o jedno spotkanie więcej. Jeżeli Bruno Baltazar nie znajdzie sposobu na załatanie przeciekających tyłów to niedługo będzie to robił kto inny…
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!
Znamy mistrza oraz dwóch spadkowiczów. Oto tabela Ekstraklasy przed sobotnim finiszem
Poniedziałkowy mecz Arki Gdynia z Termaliką wskazał nam drugiego spadkowicza, którym zostali właśnie Arkowcy. Sprawdź, jak wygląda pozycja poszczególnych drużyn przed 34. kolejką.
Bruk-Bet zatopił Arkę. Poznaliśmy drugiego spadkowicza
Arka Gdynia prowadziła z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, by w ostatnim kwadransie stracić dwa gole. Porażka z zespołem Marcina Brosza oznacza dla żółto-niebieskich degradację do Betclic 1 ligi.