Przejdź do treści
FOT. IMAGO / FORUM

Ligi w Europie Świat

Czy Niemcy przeżyją znowu katharsis?

Podczas mundialu w 2006 roku Niemcy przeżyły katharsis – jako kraj i jako społeczeństwo. Odnalazły siebie na nowo, a letnia bajka sprzed osiemnastu lat wciąż jest żywa we wspomnieniach i traktowana jako moment przełomowy. Od tamtego czasu zmieniło się jednak bardzo wiele, a historia zatoczyła koło. Do granic spolaryzowani Niemcy potrzebują nowego impulsu, tymczasem okoliczności nie sprzyjają, żeby finały mistrzostw Europy okazały się następną letnią bajką.

MACIEJ IWANOW
HANOWER

Osiemnaście lat temu nic nie zapowiadało aż takiej eksplozji i masowej euforii. O Niemczech pisano jako o chorym człowieku Europy, targanym wieloma problemami, które skutecznie odciągały uwagę od turnieju. Gospodarka spowolniła, bezrobocie przekroczyło pięć milionów, a kraj w dalszym ciągu odczuwał skutki zjednoczenia. Dopiero co nowym kanclerzem została Angela Merkel, która już na starcie musiała zmierzyć się z ogromnymi wyzwaniami. 

POCZĄTEK BAJKI

Mundial przez wielu traktowany był w tej sytuacji jak nikomu niepotrzebny dopust boży. A potem Philipp Lahm strzelił Kostaryce gola swojego życia i zaczęła się letnia bajka: „Sommermaerchen”, która jest wspominana z nostalgią do dzisiaj i stanowi punkt przełomowy dla niemieckiego społeczeństwa. Przez cztery tygodnie kraj pogrążył się w eksplozji radości. Niemcy byli jak zahipnotyzowani, zupełnie jak nie oni. Święto futbolu było celebrowane dosłownie wszędzie. Gospodarze nagle odkryli inną stronę patriotyzmu, do którego przez ostatnie kilkadziesiąt lat podchodzili z nadmierną ostrożnością, by nie obudzić demonów z przeszłości. Spostrzegli, że można być dumnym ze swojego kraju i jego barw nie będąc posądzonym o turbo nacjonalizm. Że obnoszenie się z flagami, strojami i publiczne krzyczenie: „Niemcy” nie jest niczym złym. Że skoro w innych krajach mogą, to oni też. 

21

milionów euro wyda Berlin na organizację strefy kibica

Nerwowe i drażliwe napięcie, które utrzymywało się przez dekady puściło jak tamy przeciwpowodziowe i po raz pierwszy od zjednoczenia kraj ponownie zalało poczucie wspólnoty. Świat zobaczył innych Niemców. Otwartych. Że ci „drewniani, pedantyczni ludzie w każdym ruchu twarzy i na twarzy w kącie prostym z sentymentalnością na poziomie dębu” jak pisał poeta Heinrich Heine, byli zdolni włączyć się do tego kolorowego kulturowego korowodu, który przybył z całego świata. Stworzyli mit, na bazie którego na następne lata ugruntowała się nowa niemiecka tożsamość. Mistrzostwa świata w 2006 roku dla Niemców były wydarzeniem historycznym i przełomowym. Sam turniej stanowił jakby tylko dodatek, a na pierwszy plan wysunęło się pasjonujące zjawisko socjologiczne. Wzrosła reputacja, gospodarka odżyła, a ten „chory człowiek” stał się najpotężniejszym krajem w Europie. Niecałe dwadzieścia lat później ta otwartość i kosmopolityzm wystawiły Niemcom rachunek.

EFEKT LAWINY

Magia i wyjątkowość letniej bajki polega na tym, że uderzyła w Niemcy z zaskoczenia. Nikt nie spodziewał się takiego efektu. Że zwykły turniej piłkarski – jak duży by nie był – będzie miał taką siłę oddziaływania na cały naród i wszystkie aspekty jego życia z gospodarką włącznie. Koncentrowano się wyłącznie na kwestii sportowej i perfekcjonizmie organizacyjnym. To, że wątek kulturowy, który miał być tylko dodatkiem przyćmił tak naprawdę wszystko, spadło jak grom z jasnego nieba. A przybierał na wadze jak śnieżna kula spuszczona w dół doliny z najwyższego szczytu. Ekscytacja i możliwość uczestniczenia w czymś globalnym udzielała się wszystkim – od zwykłych obywateli, właścicieli małych kiosków po służby porządkowe i polityków. Wszyscy jak jeden mąż byli dumni odkładając na bok wszelkie różnice, byli dumni z tego, co się właśnie kształtuje. 

– W 2006 roku siła futbolu sprawiła, że nawet najbardziej sceptyczni ludzie, którzy wręcz z fanatyzmem podchodzili do spraw bezpieczeństwa, otworzyli swoje ramiona i świętowali. Przerażające jest jednak obserwowanie jak daleko obecnie jesteśmy od jednoczącego doświadczenia i poczucia wspólnoty z tamtego okresu – socjolog Thomas Druyen dla DW

Bo jeśli nawet słynne „Ordnung muss sein” zostało wtedy dyskretnie schowane do kieszeni, a policjanci przymykali oko, to już dobitnie świadczy o skali wydarzenia. Nie dość, że nie przeganiali kibiców biwakujących w parkach, to nawet często pomagali wbijać im kołki w zakazanych miejscach. To w 2006 roku narodziło się w Niemczech „public viewing”. Po raz pierwszy w miastach tłumy ludzi mogły kibicować w otwartych miejscach przy dużych telebimach. I to nie tylko w miastach, które gościły mundialowe spotkania. Sprawdzało się motto turnieju: „Świat gości u przyjaciół”. Letnia bajka miała ogromny wpływ na postrzeganie multikulti we własnym kraju. Nagle piłkarze reprezentacji o imigranckim pochodzeniu stali się bohaterami narodu. Gerald Asamoah był uwielbiany przez wszystkich, podanie Davida Odonkora zapewniło… A nie, tego akurat nie przypominajmy.

STAN NARODU

W 1954 roku po cudzie w Bernie i zdobyciu pierwszy raz tytułu mistrza świata Niemcy poczuli, że znowu są kimś. Triumf „jedenastki przyjaciół” Herbergera był mitem założycielskim powojennych Niemiec. Pierwszy domowy mundial w 1974 roku idealnie wpisywał się w politykę kanclerza Willy’ego Brandta i jego „odważenie się na więcej demokracji”. 1990 rok był epilogiem upadku muru berlińskiego. Zwycięstwo w Brazylii w 2014 roku zostało wykorzystane by utrwalić otwartość Niemców na świat i pomogło rok później Angeli Merkel w początkowym euforycznym powitaniu uchodźców podczas kryzysu migracyjnego. 

Kolejne turnieje, na których Niemcy spisywali się coraz gorzej zbiegły się z kondycją kraju. Bo historia zatacza koło. Gospodarka znowu znajduje się na zakręcie, a reputacja Niemiec jako kraju solidnego, przewidywalnego i twardo stojącego na ziemi leci na łeb, na szyję. Niemcy potrzebują kolejnego odrodzenia i zjednoczenia poprzez sport, ale warunki społeczno-ekonomiczne przed startem mistrzostw Europy są o wiele gorsze niż wtedy. Społeczeństwo jest spolaryzowane, a kraj pogrążony w chaosie. 

Po dziewięciu latach od merkelowskiego „damy radę” Niemcy znowu najchętniej zakopałyby się w izolacji, wychodząc ze swojej strefy komfortu tylko wtedy, gdyby już naprawdę musiały. A cierpią na tym sami reprezentanci. Wystarczy przypomnieć kuriozalną ankietę przeprowadzoną przez WDR, wedle której aż 1/5 Niemców chciałaby by więcej kadrowiczów była biała. Pal licho wyjątkowo tendencyjne pytania zadane bez szerszego kontekstu i – zdawać by się mogło – ukierunkowane na celowe zainscenizowanie rasizmu. Pytanie: co miało na celu jej przeprowadzenie i upublicznienie w tak krytycznym momencie dla reprezentacji. Jakby nie dość było problemów. I trudno się dziwić wściekłości Juliana Nagelsmanna, który musiał na konferencji prasowej odpowiadać na pytania o (cytat) „gównianą ankietę”. 

28

lat temu reprezentacja Niemiec po raz ostatni sięgnęła po złoto mistrzostw Europy. W finale pokonali Czechów 2:1 po dogrywce. Od tamtej pory nasi zachodni sąsiedzi tylko raz byli w finale Euro – w 2008 roku przegrali z Hiszpanią

W 2006 roku reaktywował się zwycięski gen Niemców. Juergen Klinsmann mówił o ścianie, przed którą się znajdują i którą to ścianę zburzą. Każde kolejne zwycięstwo reprezentacji miało bezpośrednie przełożenie na atmosferę w kraju. Po osiemnastu latach widać pewne paralele, ale drużyna narodowa będzie trzymać na swoich barkach znacznie więcej niż tylko sportowy wynik.

TRUDNE WARUNKI

Letnia bajka korzystała na swego rodzaju beztrosce. Technologicznie była to inna epoka – bez chociażby mediów społecznościowych. Największym problemem obecnych mistrzostw Europy będzie to, że odbywają się w bardzo trudnym okresie. Społeczeństwo jest sfrustrowane. Wojna na Ukrainie, terror w Strefie Gazy, apogeum kryzysu migracyjnego, nad którym niemiecki rząd już dawno stracił jakąkolwiek kontrolę, rosnące w siłę AfD korzystające na polaryzacji społeczeństwa i wykorzystujące chaos do własnych populistycznych celów, ciągłe zagrożenie terrorystyczne, wyjątkowo trudna sytuacja ekonomiczna i gospodarcza. To nie są optymalne warunki do przeprowadzania takiego turnieju i beztroskiego czerpania z niego garściami. 

Najpiękniejszą rzeczą jest świadomość, że świat prawdopodobnie nigdy nie miał lepszego obrazu Niemiec niż tamtego cudownego lata 2006 roku – pisał magazyn „Kicker” w podsumowaniu mundialu

Szokująca fala przemocy jaka zalała Niemcy zbiera żniwo i próżno będzie szukać obrazków jak z 2006 roku, gdy świętujących kibiców można było spotkać na każdym kroku. Nawet oferta public viewing będzie znacznie uboższa niż do tej pory, a wiele dużych miast z niej rezygnuje. Kwestia bezpieczeństwa jest wyjątkowo drażliwa. Czy stadiony i bezpośrednie okolice wokół nich będą bezpieczne? Zapewne tak, chociaż zagrożenie jest większe niż kiedykolwiek. Czy poza nimi będzie można liczyć na komfortowe przeżywanie mistrzostw Europy? Nie. Niemcy nie są już bezpiecznym krajem – choćby nie wiem jak zaklinano rzeczywistość. Niemcy zapłacili wysoką cenę za otwarcie na świat i wyjście z narzuconej sobie mentalnej izolacji, a piekło jest wybrukowane dobrymi intencjami.

– W 2006 roku siła futbolu sprawiła, że nawet najbardziej sceptyczni ludzie, którzy wręcz z fanatyzmem podchodzili do spraw bezpieczeństwa, otworzyli swoje ramiona i świętowali. Przerażające jest jednak obserwowanie jak daleko obecnie jesteśmy od jednoczącego doświadczenia i poczucia wspólnoty z tamtego okresu. To katastrofalny rozwój. Może rzeczywiście była to tylko letnia bajka a nie letnia rzeczywistość? – w rozmowie z „DW” mówił socjolog Thomas Druyen.

WSZYSCY GOTOWI

Niemcy na gwałt potrzebują czegoś co poprawi nastroje w kraju, czegoś co odciągnie obywateli od codziennych problemów. Udany sportowo turniej może mieć znaczenie psychologiczne, ale i finansowe. – Letnia bajka nauczyła nas, że Puchar Świata poprawił wizerunek całych Niemiec, a co za tym idzie, również niemieckich firm na całym świecie – w „Die Welt” mówił Florian Dorn z monachijskiego Instytutu Ifo. 

Wszystko zatem jest przygotowane i dopięte na ostatni guzik. Udekorowane stadiony, miasta gospodarze budują swoje strefy kibica. W Berlinie przed Bundestagiem Adidas buduje ogromny stadion dla kibiców, przed Bramą Brandenburską powstała gigantyczna bramka z długą zieloną murawą. Stolica Niemiec na samą strefę kibica wyda ponad 21 milionów euro. Adidas nie oszczędza na marketingu. Podobnie jak inne zaangażowane w turniej firmy. To może być szansa dla wszystkich. Wolontariusze czekają już na przyjazd kibiców. Tysiące pubów i ogródków piwnych przygotowało się na oblężenie wykupując nawet dodatkowe abonamenty prywatnej telewizji Magenta by transmitować dosłownie wszystkie spotkania. Półki w sklepach uginają się pod mistrzowskim asortymentem, z którego największą popularnością cieszy się turniejowa maskotka Albaert (obiektywnie trzeba stwierdzić, że o niebo lepsza niż Goleo z 2006 roku). Rynek pracy przeżywał boom. Restauratorzy, firmy ochroniarskie i logistyczne potrzebowały dodatkowego personelu. Niby wszystko jest na swoim miejscu, ale czegoś jednak brakuje. Wciąż jest za mało podekscytowania i świadomości, że już za chwilę, za moment rozpocznie się coś wielkiego.

IMPULS

Niemcy potrzebują nowej letniej bajki jak kania dżdżu, ale nawet najwięksi optymiści są zgodni, że będzie o nią ekstremalnie trudno. Drużyna z 2006 roku reprezentowała wyimaginowane Niemcy. Ucieleśniała nowe, optymistyczne myślenie w kraju. Bez kryzysów gospodarczych, bez różnic społecznych czy obaw o przyszłość. Widzieliśmy zgrany zespół – na boisku i poza nim. To była historia zakończona happy endem, impulsem, który wykreował nowe pozytywne uczucie. – Najpiękniejszą rzeczą jest świadomość, że świat prawdopodobnie nigdy nie miał lepszego obrazu Niemiec niż tamtego cudownego lata 2006 roku – pisał magazyn „Kicker” w podsumowaniu mundialu. Czy na niwie sportowej będzie to znakomity turniej? Tak. Czy będzie przeprowadzony w stu procentach profesjonalnie, bez zarzutów? Tak. Czy emocjonalnie dorówna tym czterem słonecznym tygodniom z czerwca 2006? Na dzisiaj odpowiedź brzmi: nie. Ale przy natłoku wszystkich problemów to dalej może być wielkie święto. Wystarczy pierwszy mecz ze Szkocją, pierwsza bramka. Wystarczy ta jedna iskra… 

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 35/2026

Nr 35/2026

Ligi w Europie Świat

Są do wzięcia za darmo. Najlepsi wolni agenci po okienku 2026

Letnie okienko transferowe jest już zakończone, ale na rynku tak zwanych wolnych agentów wciąż zostało.

Monaco, Monaco, 29th November 2025. Paul Pogba of AS Monaco on his home debut during the AS Monaco vs Paris Saint Germain Ligue 1 match at Stade Louis II, Monaco. Picture credit should read: Jonathan Moscrop / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_207_JM_MONACO_PSG_L1 SPI-4316-0232
2025.11.29 Monako
pilka nozna , liga francuska
AS Monaco - Paris Saint-Germain PSG
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Koniec legendy! Messi ogłosił pożegnanie z reprezentacją

Legendarna historia dobiega końca. W specjalnym oświadczeniu, Leo Messi ogłosił zakończenie kariery reprezentacyjnej.

Lionel Messi of Argentina looks dejected after the FIFA Men’s World Cup 2026 Final match between Spain and Argentina at New York New Jersey Stadium, in New Jersey on July 19th 2026 (Photo by Leo Barrilari/SPP) (Photo by Leo Barrilari/SPP/Sipa USA)
2026.07.19 East Rutherford
pilka nozna mistrzostwa swiata
Hiszpania - Argentyna
Foto SPP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Jakub Moder może odejść z Feyenoordu! Trudna sytuacja Polaka

Jakub Moder może jeszcze tego lata opuścić Feyenoord Rotterdam. Jak podają holenderskie media, reprezentant Polski znalazł się w gronie zawodników, z którymi klub może się rozstać przed zamknięciem okna transferowego.

Eredivisie: NEC Nijmegen v Feyenoord Rotterdam Nijmegen - Jakub Moder of Feyenoord during the thirtieth competition round of the 2025/2026 Eredivisie season. The match is set between NEC Nijmegen and Feyenoord Rotterdam at Goffertstadion on 12 April 2026 in Nijmegen, The Netherlands. Copyright: xYannickxVerhoevenx
2026.04.12 Nijmegen
pilka nozna , liga holenderska
NEC Nijmegen - Feyenoord Rotterdam
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Uczestnik mundialu ma nowego trenera. To były szkoleniowiec Lechii Gdańsk

David Badia został nowym selekcjonerem reprezentacji Haiti. Ten sam hiszpański szkoleniowiec, który w sezonie 22-23 spadł z Ekstraklasy, prowadząc Lechię Gdańsk.

2023.05.20 Gdansk Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2022/2023 Lechia Gdansk - Legia Warszawa N/z David Badia Cequier Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2023.05.20 Gdansk
Football Polish PKO Ekstraklasa season 2022/2023 
Lechia Gdansk - Legia Warszawa 
David Badia Cequier 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Krzysztof Piątek zmienia klub! Zostaje na Bliskim Wschodzie

Krzysztof Piątek nie będzie kontynuował kariery w Al-Duhail. Polski napastnik zmieni barwy, ale wciąż zostanie na Bliskim Wschodzie.

2025.10.09 Chorzow
Pilka nozna mecz towarzyski
Polska - Nowa Zelandia
N/z Krzysztof Piatek
Foto Tomasz Folta / PressFocus

2025.10.09 Chorzow
Football Friendly Game
Poland - New Zeland
Krzysztof Piatek
Credit: Tomasz Folta / PressFocus
Czytaj więcej