Spotkanie z Armenią miało być szansą dla Łukasza Teodorczyka. Napastnik Anderlechtu Bruksela wskoczył do podstawowego składu w miejsce kontuzjowanego Arkadiusza Milika, jednak czy udało mu się przekonać do siebie selekcjonera?
Czy Łukasz Teodorczyk zdołał zaskarbić sobie zaufanie selekcjonera? (foto: Ł.Skwiot)
Teodorczyk, szczególnie w pierwszej połowie miał dwie bardzo dobre okazje do zdobycia gola. W obu przypadkach brakowało mu jednak zdecydowania i zimnej krwi pod bramką rywala, a także odrobiny szczęścia.
Jak swój występ ocenił sam zainteresowany? – Z Robertem Lewandowskim współpracowało mi się bardzo w porządku. Wiadomo, na początku brakowało nam trochę zgrania, ale z upływem czasu było coraz lepiej. Musieliśmy trochę improwizować i mam nadzieję, że dostanę kolejną szansę – powiedział po spotkaniu.
– Piłka, do której nie zdołałem dosięgnąć w pierwszej połowie, była zagrana dosyć mocno. Mój wyskok też nie należał do najlepszych, chyba był za szybki. Starałem się sięgnąć głową, ale zabrakło kilku centymetrów – kontynuował.
Teodorczyk ma nadzieję, że udało mu się zdobyć zaufanie Adama Nawałki i w przyszłości będzie dostawał kolejne szanse na grę. – Dałem z siebie wszystko, co mogłem. Czy zdołałem przekonać do siebie selekcjonera, okaże się niebawem, po analizie. Na razie wracam do Belgii i tam będę musiał regularnie udowadniać swoją wartość – zakończył.
Urban dla „PN”: Przebudowa kadry? Mam ograniczony wybór. To poważny problem
Selekcjoner reprezentacji Polski przygotowuje się do zbliżającego się zgrupowania. Na przełomie czerwca i maja biało-czerwoni zagrają z Ukrainą oraz Nigerią. O przyszłości drużyny narodowej, ale też o przeszłości, czyli przegranych barażach Jan Urban opowiedział „Piłce Nożnej”.