Rubin Kazań był w ostatnich tygodniach zainteresowany zatrudnieniem Stanisława Czerczesowa, jednak musiał obejść się smakiem. Rosjanie skierowali więc swój wzrok na innego trenera i oficjalnie ogłosili, że stery pierwszego zespołu przejął Javi Garcia.
Stanisław Czerczesow nie zostanie trenerem Legii Warszawa (foto: Ł.Skwiot)
46-letni szkoleniowiec prowadził w minionym sezonie Malagę, jednak propozycja jaką otrzymał z Rubina była na tyle lukratywna, że Garcia po prostu nie mógł jej odrzucić. Jak wynika z informacji hiszpańskich mediów Rosjanie zaproponowali nowemu trenerowi 4,5 miliona euro za sezon, podczas gdy w na Estadio La Rosaleda zarabiał on zaledwie 450 tysięcy euro rocznie.
– To była dla mnie bardzo trudna decyzja, ale Rubin złożył mi propozycję z kategorii tych, których się nie odrzuca – powiedział Garcia podczas specjalnej konferencji prasowej. – Do nowego klubu przechodzą również moi najbliżsi współpracownicy – dodał.
Javi Garcia spędził w Maladze dwa ostatnie sezony. Wcześniej pracował on w takich klubach jak Osasuna Pampeluna, Almeria, Cadiz, Kerkyra czy Villarreal.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.