Przejdź do treści
Cudu nad Odrą nie było. Rodado zepsuł święto IV-ligowca

Polska Puchar Polski

Cudu nad Odrą nie było. Rodado zepsuł święto IV-ligowca

Na kameralnym, choć wypełnionym po brzegi stadionie w Bytomiu Odrzańskim długo pachniało niespodzianką. Wtedy jednak na boisko wszedł Angel Rodado, który przekreślił marzenia IV-ligowej Odry o wyeliminowaniu Wisły Kraków.

Redakcja

KORESPONDENCJA Z BYTOMIA ODRZAŃSKIEGO

Wielkie święto futbolu

Bytom Odrzański. Niewielkie, bo liczące ledwie cztery tysiące mieszkańców miasto w województwie lubuskim. Do historii przeszło z obrony przed wojskami niemieckimi cesarza Henryka V Salickiego w 1109 roku, o czym wspomina Gall Anonim. Gdyby średniowieczny kronikarz żył w naszych czasach, niewykluczone, że wspomniałby również o meczu tutejszej Odry z Wisłą Kraków w Pucharze Polski.

Tak przynajmniej twierdzi Piotr Michalewicz, prezes Odry. – Nie boję się powiedzieć, że to największe wydarzenie nie tylko w historii klubu, ale też na sto procent w przypadku miasta, gminy i powiatu. Nie przypominam sobie, by w najnowszej historii piłki nożnej Bytomia Odrzańskiego pojawiła się na naszej ziemi tak wielka, uznana marka w Polsce i zagrała mecz o coś – przyznał wprost w rozmowie z „PN”.

  • – To będzie święto – wtórował mu Krzysztof Drzazga, napastnik Odry i zarazem były piłkarz Wisły, dla którego to było to podwójnie wyjątkowe wydarzenie. – Zawsze podkreślałem, że jestem kibicem Wisły – dodał.

Frekwencja dopisała. Na stadion przyszło 2054 kibiców, co stanowi dokładnie połowę wszystkich mieszkańców Bytomia Odrzańskiego i jedną trzecią wszystkich mieszkańców całej gminy. Żeby wszyscy się pomieścili, klub dostawił dodatkową trybunę, a i tak wielu kibiców oglądało mecz na stojąco. To kolejny dowód na to, że województwo lubuskie, biała mapa na piłkarskiej mapie Polski, jest wygłodniałe futbolu na wysokim poziomie.

O ile dla występującej na piątym poziomie rozgrywkowym Odry to było wielkie święto piłki nożnej, o tyle Wisła zupełnie inaczej podeszła do tego spotkania. Trener Mariusz Jop wymienił całą jedenastkę, w porównaniu z ostatnim meczem ligowym przeciwko Górnikowi Łęczna. Szansę dostali piłkarze dotychczas rezerwowi.

Szafer zaczarował bramkę

  • – Chcemy się postawić i sprawić niespodziankę – zapowiadał odważnie prezes Michalewicz. I rzeczywiście tak było. Odra nie zamierzała tanio sprzedać skóry, wprost przeciwnie, dążyła do wymarzonego celu.

Podopieczni Michała Kowbela imponowali organizacją gry, przede wszystkim w obronie. Między słupkami błyszczał z kolei Bartosz Szafer, który kilkukrotnie ratował swoich kolegów przed utratą bramki.

Szafer nie pękł nawet wtedy, gdy w 30. minucie napastnik wiślaków Szymon Kawała znalazł się z nim w sytuacji sam na sam. Bramka młodego golkipera Odry wydawała się zaczarowana.

Minuty upływały, a na tablicy wyników wciąż utrzymywał się bezbramkowy remis. W obozie Wisły zaczęło robić się nerwowo, bo półamatorska Odra na tle zmierzającej po awans do Ekstraklasy Białej Gwiazdy rywalizowała jak równy z równym. Trener Jop musiał reagować i w 67. minucie wpuścił z ławki jednocześnie Angela Rodado, Macieja Kuziemkę i Kacpra Dudę, by rozhulać senną ofensywę.

To właśnie akcja dwóch zmienników dała Wiśle bramkę. Kuziemka dośrodkował na głowę Rodado, a ten w końcu znalazł drogę do bramki. Szafer miał piłkę na rękawicach, ale tym razem skapitulował.

Niedoszły bohater

Lepiej późno niż wcale. W 82. minucie Wisła wypełniła plan minimum w postaci objęcia prowadzenia, ale Odra nie zamierzała składać broni. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry Drzazga mógł, a wręcz powinien, pogrążyć swój były klub.

Ex napastnik Wisły minimalnie jednak spudłował, co kosztowało Odrę porażkę. Po meczu Drzazga nie krył rozczarowania z powodu zmarnowanej sytuacji.

  • – Każdy z nas jest zły i smutny. Byliśmy blisko dobrego wyniku. Jesteśmy szalenie ambitną drużyną. Szkoda, że nie wpadło… – mówił z żalem w głosie i wyraźnie na siebie zły 30-latek.

Odra płynie dalej

Odra odpadła jednak z podniesioną głową. – Podobało mi się to, że ten zespół próbował budować od tyłu, nie szukał tych wszystkich gierek, gry na czas, tylko próbowali grać w piłkę. To jest bardzo cenne i rozwojowe, żeby promować taki sposób gry. Myślę, że trenera gospodarzy można pochwalić za sposób budowania swoich ataków. Postawę Odry oceniam bardzo pozytywnie. Podobało mi się, w jaki sposób podeszli do tego meczu – ocenił rywala trener Jop. 

W podobnym tonie wypowiedział się Jarosław Królewski, prezes Wisły. – Szczególny wyraz uznania należy się prezesom, właścicielom, sponsorom oraz wszystkim osobom, które z ogromnym zaangażowaniem budują ten klub na co dzień. Ich wizja, determinacja, konsekwencja i umiejętne korzystanie z szerokiego dostępu do wiedzy sprawiają, że zespół może się rozwijać, a kibice mają powody do dumy – napisał po spotkaniu na portalu „X”.

Mecz z Wisłą jest dla Odry pewnym zwieńczeniem procesu profesjonalizacji tego klubu. Trzeba bowiem pamiętać, że Odra jeszcze trzy lata temu rywalizowała w lokalnej okręgówce, a jej budżet wynosił ledwie 100 tys. złotych rocznie. Dzisiaj wynosi on piętnaście razy więcej. W międzyczasie klub wywalczył trzy awanse i sięgnął po puchar województwa lubuskiego. Do tego wszystkiego w Bytomiu Odrzańskim powstał najnowocześniejszy stadion na Ziemi Lubuskiej, a wraz z nim cała baza treningowa i akademia.

Odra w IV lidze lubuskiej idzie jak burza. Po ośmiu kolejkach ma na swoim koncie komplet zwycięstw. Teraz przed drużyną z Bytomia Odrzańskiego kolejny „mecz sezonu”. W niedzielę podopieczni Michała Kowbela zmierzą się z liderem tabeli, Stilonem Gorzów, który ma identyczny bilans, co bytomianie.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 9/2026

Nr 9/2026

Polska Puchar Polski

Męczarnie zakończone awansem. Raków potrzebował dogrywki, aby pokonać trzecioligowca [WIDEO]

Niemiłosiernie męczył się zespół Łukasza Tomczyka z Avią Świdnik. Na Lubelszczyźnie Raków wygrał 2:1 dopiero po dodatkowych 30. minutach.

2026.03.05 Swidnik Pilka nozna STS Puchar Polski sezon 2025/2026 
Avia Swidnik - Rakow Czestochowa
N/z Jonatan Braut Brunes Oskar Repka Ivan Lopez Alvarez Ariel Mosor
Foto Ireneusz Wnuk / PressFocus

2026.03.05 Swidnik Football - Polish Cup season 2025/2026 
Avia Swidnik - Rakow Czestochowa
Jonatan Braut Brunes Oskar Repka Ivan Lopez Alvarez Ariel Mosor
Credit: Ireneusz Wnuk / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Puchar Polski

Problemy wahadłowego Rakowa. Kontuzja i błyskawiczna zmiana

Medaliki już w pierwszych minutach stracili z powodu urazu Jeana Carlosa. Brazylijczykowi niebezpiecznie odjechała noga i musiał opuścić plac gry.

2026.02.14 Lubin
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
KGHM Zaglebie Lubin - Rakow Czestochowa
N/z Jean Carlos Silva
Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus

2026.02.14 Lubin
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
KGHM Zaglebie Lubin - Rakow Czestochowa
Jean Carlos Silva
Credit: Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Puchar Polski

Lech Poznań odpadł z Pucharu Polski! Górnik Zabrze gra dalej

Poznaliśmy trzeciego półfinalistę bieżącej edycji Pucharu Polski! Został nim Górnik Zabrze, który pokonał Lech Poznań.

2025.11.23 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2025/2026
Lech Poznan - Radomiak Radom
N/z Trener Lecha Niels Frederiksen
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2025.11.23 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2025/2026
Lech Poznan - Radomiak Radom
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Puchar Polski

Jest kolejny półfinalista STS Pucharu Polski!

Do wyłonienia drugiego półfinalisty STS Pucharu Polski potrzebna była seria rzutów karnych. Lepiej wykonali je zawodnicy Zawiszy Bydgoszcz, którzy wyeliminowali Chojniczankę Chojnice i uzyskali awans.

2026.03.04 Bydgoszcz Pilka Nozna 1/4 finalu STS Pucharu Polski sezon 2025/2026 Mecz Zawisza Bydgoszcz - Chojniczanka Chojnice N/z Blazej Szczepanek Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.03.04 Bydgoszcz
Football Polish Cup season 2025/2026
Zawisza Bydgoszcz - Chojniczanka Chojnice
Blazej Szczepanek
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Puchar Polski

Tak Zawisza Bydgoszcz objął prowadzenie w 1/4 finału PP [WIDEO]

Zawisza Bydgoszcz prowadziła do 65. minuty z Chojniczanką Chojnice w ćwierćfinale Pucharu Polski po golu Filipa Kozłowskiego. Jednak rywale doprowadzili do remisu. Czy będziemy świadkami dogrywki?

Tak Zawisza Bydgoszcz objął prowadzenie w 1/4 finału PP [WIDEO]
Czytaj więcej