Co z Oskarem Pietuszewskim? Są nowe informacje o stanie zdrowia
Oskar Pietuszewski doznał kontuzję w pucharowym meczu przeciwko GKS Katowice. Są pierwsze informacje dotyczące stanu zdrowia zawodnika Jagiellonii.
Oskar Pietuszewski nie dokończył pucharowego meczu z GKS Katowice, przegranego przez Jagiellonię 1:3. Młody zawodnik, po zderzeniu z rywalem, opuścił boisko w asyście lekarzy, a łzy w jego oczach nie zwiastowały niczego dobrego przed zaplanowanymi badaniami. Choć na oficjalny komunikat wciąż czekamy, w mediach pojawiły się już pierwsze doniesienia dotyczące stanu zdrowia 17-latka.
Jak informuje Kuba Seweryn, wstępna diagnoza wskazuje na naciągnięcie więzadła w stawie skokowym. Dziennikarz podkreśla, że piłkarz przejdzie szczegółowe badania, które mają potwierdzić te przypuszczenia.
Jeśli uraz faktycznie ogranicza się do naciągnięcia więzadła, kontuzja okazuje się mniej poważna, niż początkowo podejrzewano, a powrót Pietuszewskiego do gry powinien nastąpić stosunkowo szybko. Wciąż jednak nie wiadomo, czy zdąży wystąpić w jakimkolwiek meczu do końca roku. Jagiellonię czekają jeszcze ligowe starcie z Termalicą oraz pojedynek z Rayo Vallecano w Lidze Konferencji.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.