– Arka w pierwszej połowie zagrała bardzo dobre spotkanie, a my bardzo słabe, zresztą nie po raz pierwszy. Tak było w Olsztynie, gdzie oddaliśmy zupełnie tę część meczu, i tak było również w tym przypadku – powiedział po spotkaniu.
– Niestety w końcówce brakło koncentracji, wrzutka, która nie wiem jak przeszła 2-3 zawodników, dzięki czemu Łukasiewicz umieścił piłkę w siatce. O to mam duże pretensje do zespołu. Szkoda, że tak wyglądał ten debiut przed tyskimi kibicami, ale w kolejnym spotkaniach postaramy się to zmienić – dodał Cecherz.