Real Madryt już planuje listę zakupów na nadchodzące lato. Zgodnie z madryckimi dziennikarzami, celem numer jestem ma być gwiazda Ligue 1, Eduardo Camavinga.
Camavinga na radarach największych klubów na świecie. (foto: Reuters)
Popularność Eduardo Cavamingi sukcesywnie rośnie. Młody Francuz z drzwiami wszedł w świat dorosłej piłki, w swoim pierwszym sezonie w barwach Stade Reenais oczarował wszystkich swoją grą i razem z drużyną awansował do Ligi Mistrzów. Zawodnik znalazł się w zestawieniu najlepszej dwudziestki w plebiscycie Golden Boy 2020. Są duże szanse, że w ostatecznym rozrachunku wygra plebiscyt i otrzyma miano najlepszego młodzieżowca na kontynencie.
Świetna gra od razu przywabiła największe kluby ze stawki. Od wielu miesięcy pojawiają się spekulacje, w których media przystawiają 17-latka do najsilniejszych drużyn w Europie. Jednym z faworytów do pozyskania Camavingi jest rzecz jasna Real Madryt.
Francuz idealnie pasuje swoim profilem do ekipy Los Blancos. Florentino Perez od pewnego czasu realizuje strategię transferową opierającą się na kupnie wyłącznie młodych zawodników. Zgodnie z informacją madryckiego dziennika AS, piłkarz jest numerem jeden na liście transferowej Realu w przyszłym roku.
Stade Reenais mają na uwadze, jak wielki talent posiadają w składzie. Aktualnie wycena 17-latka wynosi 50 milionów euro, jednak mając dwuletni kontrakt, jego cena może znacznie wywindować. Niewykluczone zatem, że przyszłoroczny transfer Camavingi grubo przekroczy granicę 100 milionów euro. Real w tym roku nie przeprowadził żadnego transferu, dzięki czemu w przyszłym roku może operować znacznie większym budżetem, który pozwoli na pokrycie kosztów transferu zawodnika Stade Reenais.
Oskar Pietuszewski podpisze nowy kontrakt z FC Porto!
Oskar Pietuszewski już niedługo zwiąże się nowym kontraktem z FC Porto. Piłkarz z Białegostoku stanie się pełnoletnim, co umożliwi Portugalczykom związanie się z piłkarzem na innych warunkach.
Były trener Widzewa zwolniony! Popracował ledwie kilka miesięcy
Żeljko Sopić rozpoczynał bieżący sezon w roli szkoleniowca Widzewa Łódź, ale nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i już pod koniec sierpnia stracił pracę przy al. Piłsudskiego. Niepowodzeniem okazała się również kadencja 51-latka w zespole NK Osijek.