Pierwsza połowa spotkania na Signal Iduna Park nie była zbyt emocjonującym widowiskiem. Gospodarze oddali zaledwie jeden celny strzał (przy pięciu próbach), goście zaś żadnego (mając cztery okazje). BVB miała jednak w tej części gry 100% skuteczność, bo ich jedyny strzał znalazł drogę do bramki OSC Lille. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu w polu karnym, precyzyjnym strzałem po ziemi popisał się Karim Adeyemi.
W drugiej odsłonie goście z Francji od razu wzięli się do odrabiania strat, ale długimi momentami ich ataki nie przynosiły efektów. Udało się to dopiero w 68. minucie. Zagrywał Jonathan David, a z krawędzi pola karnego strzelił Hakon Arnar Haraldsson. Islandczyk nie uderzył czysto, ale najważniejszym było, że piłka wpadła do bramki BVB.
W ostatnich 20 minutach żadna ze stron nie potrafiła już przechylić szali na swoją korzyść.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.