W sobotnich spotkaniach 23. kolejki Bundesligi na boiskach zaprezentowali się Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski i Sławomir Peszko. Z kolei Jakub Błaszczykowski i Adam Matuszczyk nie znaleźli się na liście powołanych, gdyż leczą kontuzje. Ich drużyny grały ze zmiennym szczęściem – Borussia Dortmund pokonała 2:0 St. Pauli, a Koeln zremisowało z Hoffenheim.
Dortmundczycy przystępowali do spotkania z drużyną z Hamburga z pewnymi obawami, gdyż ekipa beniaminka legitymowała się przed tą kolejką najlepszym dorobkiem w rundzie wiosennej. W pierwszej jedenastce gospodarzy znaleźli się Piszczek i Lewandowski, który zmagał się ostatnio z grypą. Polski napastnik był dość aktywny, a w drugiej połowie był nawet bliski zdobycia gola, ale w ostatniej chwili ubiegł go Ralph Gunesch i wpakował piłkę do własnej bramki. Pierwsze trafienie to zasługa Lucasa Barriosa, który wykorzystał podanie Nuriego Sahina. W 75. minucie Lewandowski otrzymał żółtą kartkę za groźny faul w środku pola, a dwie minuty przed końcem meczu zszedł z boiska.
Cenny remis spod Monachium przywiozło Koeln. Walczący o utrzymanie goście spisywali się ostatnio tragicznie na wyjazdach, ale tym razem udało im się zremisować ze znajdującym się w środku tabeli Hoffenheim. Peszko rozegrał 73. minuty, natomiast Matuszczyk na ostatnim treningu przed meczem doznał urazu kostki i będzie pauzował przez trzy tygodnie.
Historyczny debiut trenerki w Bundeslidze. Jak wypadł Union Berlin pod wodzą Marie-Louise Ety?
W Berlinie napisała się historia. Po raz pierwszy w historii zespół z TOP5 poprowadziła kobieta. Marie-Louise Eta zadebiutowała w roli trenera Unionu Berlin. Drużyna pod wodzą 34-latki przegrała z Wolfsburgiem.
Manuel Neuer nigdy nie został nowym Oliverem Kahnem. Stał się kimś znacznie lepszym
Transfer Manuela Neuera do Bayernu wykraczał daleko poza klubowe gabinety. Dyskutowano o nim nie tylko na trybunach, ale stał się sprawą quasi polityczną. Dla kibiców Schalke był reinkarnacją Judasza, dla fanów Bayernu najemnikiem i uzurpatorem niegodnym miejsca w ich klubie.