Sześć
– właśnie tyle drużyn, na dwie kolejki przed końcem rozgrywek,
zagrożonych jest spadkiem z Bundesligi. Trzy z nich ostatecznie
unikną banicji, dwie pożegnają się z elitą, a jedna rozstrzygnie
swój los w barażach o utrzymanie. Komu się uda, a kto rozpocznie
sezon 2015/16 w drugiej lidze niemieckiej?
Piłkarze Herthy Berlin są ostatnio bez formy. Czy zdołają utrzymać się w Bundeslidze?
Walka
o pozostanie w elicie niemieckiego futbolu zapowiada się naprawdę
fascynująco. Każda z sześciu zagrożonych drużyn, czyli
Stuttgart, Paderborn, Hannover 96, Freiburg, HSV oraz Hertha Berlin,
na finiszu rozgrywek będzie musiała dać z siebie wszystko, aby
uniknąć degradacji. A różnice pomiędzy nimi są minimalne:
zamykający tabelę Stuttgart i zajmującą 13. miejsce Herthę
dzieli różnica zaledwie czterech punktów.
Na
dwie kolejki przed końcem sezonu teoretycznie w najgorszym położeniu
jest Vfb Stuttgart. Mistrzowie Niemiec sprzed ośmiu lat zamykają
tabelę, ale do miejsca gwarantującego utrzymanie tracą zaledwie
jeden punkt. Podopieczni Huuba Stevensa znajdują się jednak w o
tyle korzystnej sytuacji, że właściwie wszystko będzie zależało
od nich samych – w ostatniej fazie sezonu zagrają kolejno z HSV
oraz SC Paderborn, a więc innymi kandydatami do spadku. Komplet
punktów w tych spotkaniach niemal na pewno zagwarantuje utrzymanie
ekipie z miasta Mercedesa.
Nieco
trudniejszy terminarz ma przedostatnie w tabeli Paderborn. Beniaminek
Bundesligi w najbliższą sobotę zmierzy się bowiem z Schalke na
wyjeździe. A drużyna z Gelsenkirchen wciąż walczy o zajęcie
piątego miejsca, które gwarantuje udział w Lidze Europy bez
konieczności rozgrywania eliminacji.
Z
innym kandydatem do gry w europejskich pucharach spotka się w 33.
kolejce Hannover 96. Rywalem drużyny Artura Sobiecha będzie FC
Augsburg. W tym spotkaniu absolutnie nic nie przemawia za
hanowerczykami: w 2015 roku ani razu nie wygrali oni w Bundeslidze, a
na dodatek w sobotnie popołudnie przyjdzie im grać na wyjeździe.
Zespół prowadzony od niedawna przez Michaela Frontzecka zajmuje w
tej chwili miejsce barażowe, jednak forma, jaką prezentują oni w
ostatnich miesiącach, nie uprawnia ich do pozostania w gronie
pierwszoligowców…
Bardzo
trudna przeprawa czeka w ten weekend drużynę Freiburga. Podopieczni
Christiana Streicha podejmą u siebie Bayern Monachium. Po ostatnich
wpadkach na krajowym podwórku oraz odpadnięciu z Ligi Mistrzów,
Bawarczycy z pewnością będą chcieli zakończyć ten sezon dwoma
efektownymi zwycięstwami. To nie wróży dobrze Freiburgowi, który
bardzo potrzebuje punktów do utrzymania się. Wszystko wskazuje więc
na to, że ich los rozstrzygnie się dopiero w ostatniej kolejce, w
której spotkają się z Hannoverem.
Hamburger
SV zmierzy się na wyjeździe ze Stuttgartem i choć zajmuje wyższe
miejsce w tabeli, to wcale nie będzie faworytem tej potyczki. Jeśli
jednak podopiecznym Bruno Labbadii uda się wygrać na Mercedes-Benz
Arena, to właściwie zagwarantują sobie pozostanie w Bundeslidze.
Wydaje
się, że najłatwiejsze zadanie spośród zespołów walczących o
utrzymanie ma przed sobą Hertha. Berlińczycy w przedostatniej
kolejce sezonu podejmą Eintracht Frankfurt, który nie gra już
kompletnie o nic. Przy korzystnych rezultatach w innych meczach,
nawet remis w tym spotkaniu może zapewnić drużynie ze stolicy
uniknięcie degradacji. Problem polega jednak na tym, że niemiecka
Stara Dama jest ostatnio w fatalnej kondycji: w pięciu ostatnich
meczach Hertha zgromadziła tylko dwa punkty, a na ligowe zwycięstwo
czeka od ponad miesiąca.
Konrad
Witkowski
foto: Łukasz Skwiot
33.
kolejka Bundesligi:
Sobota,
16 maja (wszystkie mecze rozpoczną się o godzinie 15:30)
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.