Bundesliga: Lewandowski sprawdzi Tytonia. Całe Niemcy czekają na Revierderby!
Sezon w Bundeslidze nieubłaganie zbliża się do końca. Podczas tego weekendu będziemy świadkami zmagań w ramach 29. kolejki, a to oznacza, że każdy zdobyty punkt będzie już na wagę złota, a każde potknięcia zaboli podwójnie. Hitem tej rundy będą bez dwóch zdań Revierderby, czyli starcie FC Schalke 04 z Borussią Dortmund.
Przed nami Revierderby, czyli perełka w sezonie Bundesligi (foto: Ł.Skwiot)
Zanim kibice będą się mogli emocjonować derbowym starciem Schalke z BVB, w sobotę czekać ich będą równie ciekawe spotkania. VfB Stuttgart zmierzy się przed własną publicznością z Bayernem Monachium, natomiast VfL Wolfsburg podejmie FSV Mainz.
Ten pierwszy mecz będzie śledzony w Polsce ze szczególną uwagą, ponieważ udział w nim wezmę dwaj kadrowicze – Przemysław Tytoń po stronie Stuttgartu i Robert Lewandowski w Bayernie. Zdecydowanym faworytem tego starcia będą oczywiście goście, jednak należy pamiętać, że stawią się oni na Mercedes-Benz Arena po wyczerpującym meczu z Benfiką Lizbona w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i tuż przed rewanżem w Portugalii, który wcale nie będzie dla podopiecznych Pepa Guardioli spacerkiem.
Oczywiście, walka o mistrzostwo Niemiec trwa w najlepsze i dlatego nikt nawet nie zakłada, że Bayern mógłby potraktować Stuttgart nieco bardzo ulgowo. Przewaga drużyny z Monachium nad drugą Borussią Dortmund wynosi zaledwie pięć punktów, a to oznacza, że każde potknięcie może przybliżyć lidera do utraty okupowanego od początku sezonu miejsca na czele tabeli.
Jak wynika z doniesień lokalnych mediów, Guardiola nie będzie majstrował przy składzie i na pewno nie oszczędzi swoich największych gwiazd. Na boisku na pewno zobaczymy wspomnianego Lewandowskiego, a także Thomasa Muellera czy Arturo Vidala. Oszczędzany będzie zapewne Franck Ribery, a możliwe, że do podstawowego składu wskoczy Mario Goetze. Nawet jeśli Bawarczycy będą myślami w Lizbonie, to należy się spodziewać, że Przemysława Tytonia czeka pracowite popołudnie.
***
Emocji nie powinno również zabraknąć w Wolfsburgu. Na Volkswagen-Arena nie opadł jeszcze kurz po historycznej wygranej Wilków nad Realem Madryt, a już stawią się tam piłkarze Mainz, którzy są bezpośrednim rywalem gospodarzy w wyścigu o miejsce premiowane grą w europejskich pucharach.
Wydawać by się mogło, że po tak znakomitym zwycięstwie jak to nad Królewskimi, Wolfsburg powinien sobie tym bardziej poradzić z Mainz, jednak może to być złudne myślenie. Piłkarze Dietera Heckinga są bowiem świadomi szansy jaka się przed nimi otwiera – a nie każdego dnia może awansować do półfinału Champions League – i można się spodziewać, że wszystkie plany Wilków będę przez kilka najbliższych dni podporządkowane rewanżowi w Madrycie.
Jakby tego było mało, po wielkich wygranych, w drużynach piłkarskich (ale nie tylko) może dochodzić do pewnego rodzaju rozprężenia. Idealnym przykładem jest w tym miejscu właśnie ekipa Realu, która gładko przegrała z Wolfsburgiem zaledwie kilkadziesiąt godzin po prestiżowym zwycięstwie nad Barceloną. Czy w przypadku Wilków będzie podobnie? A może pójdą za ciosem i odprawią rywala z Moguncji z kwitkiem?
***
No i tym oto sposobem dochodzimy do szlagieru 29. kolejki, czyli niedzielnych Derbów Westfalii. Starcia Schalke z Borussią zawsze elektryzują kibiców – nie tylko w Niemczech – i nie inaczej będzie tym razem. Wystarczy rzut oka, by stwierdzić, że piłkarze Thomasa Tuchela nie powinni mieć problemów z odniesieniem wygranej, ale to jedynie pozory. 23 punkty różnicy w ligowej tabeli nie będą miały w niedzielne popołudnie żadnego znaczenia, tym bardziej, że spotkanie zostanie rozegrane w Gelsenkirchen, gdzie każdemu gra się trudno.
Goście przystąpi do spotkania znając wynik sobotniego starcia Bayernu ze Stuttgartem. Jeśli Bawarczycy stracą punkty, to mecz na Veltins Arena urośnie do rangi jednak z najważniejszych i kluczowych dla całego sezonu ligowego w Bundeslidze. A przecież i bez tego, dobrego futbolu i wielkich emocji brakować raczej nie będzie.
Piłkarzom Schalke także nie powinno zabraknąć motywacji, szczególnie, że w poprzedniej kolejce doznali oni niespodziewanej i dość wysokiej porażki z Ingolstadt (0:3). Szansą na zmazanie tej plamy będą właśnie derby i można się spodziewać, że jeśli Die Knappen pokonają Borussię, to nikt w Gelsenkirchen nie będzie im pamiętał tej dotkliwej klęski na boisku beniaminka.
– W meczu z Borussią nie możemy sobie pozwolić na takie błędy jakie popełniliśmy w Ingolstadt. BVB to zbyt klasowy rywal i wykorzysta każdy przejaw słabości z naszej strony – przestrzegł Eric Choupo-Moting, napastnik Schalke. – Wiemy, że ostatnio zawiedliśmy i wiemy także, że w niedzielę będziemy musieli dać z siebie absolutnie wszystko – dodał.
***
Na koniec ciekawostka. Obecny sezon Bundesligi jest już 52. w historii. Jak wyliczyli statystycy, których cytuje „Kicker”, w aż 49. przypadkach, aktualny dorobek punktowy Borussii Dortmund (67 punktów w 28 spotkaniach) dawał pozycję lidera tabeli na tym etapie rozgrywek. Tymczasem BVB jest aktualnie pięć „oczek” za Bayernem Monachium.
Sobota, 9 kwietnia
Eintracht Frankfurt – TSG Hoffenheim (15:30) Typ PN.pl: X
Werder Brema – FC Augsburg (15:30) Typ PN.pl: X
FC Ingolstadt – Borussia M’gladbach (15:30) Typ PN.pl: 2
Hamburger SV – SV Darmstadt (15:30) Typ PN.pl: 1
VfB Stuttgart – Bayern Monachium (15:30) Typ PN.pl: 2
VfL Wolfsburg – FSV Mainz (18:30) Typ PN.pl: X
Niedziela, 10 kwietnia
FC Schalke 04 – Borussia Dortmund (15:30) Typ PN.pl: 2 FC Koeln – Bayer Leverkusen (17:30) Typ PN.pl: X
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.