Bruk-Bet domagał się karnego w meczu z Rakowem. Jest oficjalne stanowisko Kolegium Sędziów
Raków Częstochowa pokonał Bruk-Bet Termalikę 1:0 po trafieniu Iviego Lopeza, ale więcej niż o wyniku mówi się o kontrowersji w polu karnym gospodarzy. Kolegium Sędziów odniosło się do sytuacji, w której goście domagali się rzutu karnego za zagranie ręką.
Jednym z niedzielnych spotkań Ekstraklasy było starcie Rakowa Częstochowa z Bruk-Bet Termaliką. Medaliki zwyciężyły minimalnie 1:0 po jedynym w meczu golu Iviego Lopeza.
Goście mieli jednak poważne zastrzeżenia do pracy sędziego. W jednej z kluczowych sytuacji piłka trafiła w rękę Jeana Carlosa w polu karnym Rakowa. Zawodnicy Bruk-Betu domagali się rzutu karnego, lecz arbiter nie zdecydował się wskazać na jedenasty metr.
Do całej sytuacji w oficjalnym komunikacie odniosło się Kolegium Sędziów. W oświadczeniu opublikowanym na portalu „Łączy nas Piłka” czytamy:
„Prawidłowa interpretacja ‘Przepisów Gry’ dotycząca kontaktu piłki z ręką zawodnika Rakowa we własnym polu karnym. Sędzia oraz sędzia VAR zastosowali odpowiednie kryteria, które dla tego rodzaju zdarzeń są następujące:
– Piłka dla obrońcy jest nieoczekiwana – została przedłużona / zagrana głową przez napastnika znajdującego się w bliskiej odległości od obrońcy. – Ręka znajduje się wzdłuż ciała, jest ułożona w naturalny sposób. Nie poszerza nienaturalnie obrysu ciała. – Brak ruchu ręki do piłki.”
Przedstawiamy analizę Kolegium Sędziów PZPN z meczu 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa – Termalica Bruk-Bet Nieciecza, dotyczącą zdarzenia z 33 min. spotkania.
Po porażce z Wisłą Płock, Lechia Gdańsk ma tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Trener biało-zielonych, John Carver nie uważa jednak, aby byłby to powód do paniki.