Niespodzianki
w drugiej kolejce Bundesligi. Spotkań z niżej notowanymi rywalami
nie zdołały wygrać obie Borussie.
Rafał Gikiewicz zachował czyste konto w konfrontacji z Borussią Dortmund
Ta
z Dortmundu wybrała się w sobotnie popołudnie do Augsburga.
Drużyna BVB była zdecydowanym faworytem, jednak poległa w starciu
z zespołem, którego bramki strzeże Rafał Gikiewicz.
Na
gole w tym meczu trzeba było poczekać do końcówki pierwszej
połowy. Pięć minut przed przerwą gospodarze wyszli na
prowadzenie: Daniel Caligiuri znakomicie dośrodkował z rzutu
wolnego, zaś stoper Felix Uduokhai strzałem głową z bliskiej
odległości wpakował piłkę do siatki.
Krótko
po przerwie Borussia przyjęła kolejny cios. W 54. minucie Florian
Niederlechner zagrał piłkę za plecy obrońców, a Caligiuri wygrał
pojedynek biegowy z Thomasem Meunierem i celnie uderzył na bramkę
strzeżoną przez Romana Burkiego.
Gikiewicz,
który rozegrał całe spotkanie, popisał się kilkoma udanymi
interwencjami. Czyste konto w starciu z takim rywalem to spore osiągnięcie polskiego golkipera.
Robert
Gumny obejrzał mecz z ławki rezerwowych Augsburga. Z kolei Łukasza
Piszczka w ogóle zabrakło w kadrze meczowej drużyny gości.
Borussia
Moenchengladbach przed własną publicznością nie zdołała pokonać
Unionu Berlin. Gospodarze prowadzili po golu Marcusa Thurama, jednak
w końcówce stan rywalizacji wyrównał Nico Schlotterbeck.
Marcin
Kamiński z ławki obserwował efektowne zwycięstwo swojego zespołu.
VfB Stuttgart wygrał aż 4:1 z Mainz na wyjeździe.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.