Zbigniew Boniek jak mało kto zna smak derbów Łodzi. Legenda polskiego futbolu aż 12 razy grała w spotkaniu pomiędzy Widzewem i ŁKS-em. Jego zdaniem dzisiejsze derby znacznie się różnią od tych z przeszłości.
Boniek nie ukrywał, że wielki wpływ na rangę obecnych derbów Łodzi ma siła obu zespołów. – Przede wszystkim, wtedy walczyło się o coś – przyznał były reprezentant Polski. – Teraz ŁKS walczy o utrzymanie, a Widzew gra dobrze, ale jest tylko w środku tabeli i chyba raczej o mistrzostwie nie myśli. Kilka lat temu mówiło się co prawda o walce o najwyższe cele, o Lidze Mistrzów, ale teraz chyba najważniejszym celem jest samofinansowanie – dodał.
– Ja to rozumiem, bo piłka nożna to kosztowna zabawa. Biorąc pod uwagę, że w ŁKS też są problemy finansowe to raczej o derbach bogactwa nie można mówić – kontynuował Boniek.
– Derby to są dla kibiców. To jest ich święto, emocje związane z rywalizacją z rywalem zza miedzy. Dla piłkarzy to jest normalny mecz o 3 punkty. Przecież piłkarz chyba daje z siebie wszystko w każdym meczu, a nie tylko w derbach? Na pewno ten mecz zapowiada się interesująco. Ale też nie są to już te derby sprzed 25 lat – zakończył.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.