Nie obejrzeliśmy ani jednego gola podczas towarzyskiego starcia Anglików z Niemcami. Mecz na Wembley stał na niezłym poziomie, jednak żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali na swoją korzyść.
Marc-Andre ter Stegen nie dał się pokonać na Wembley (fot. Reuters)
Gdyby wskazać listę największych europejskich klasyków, to starcia Anglików z Niemcami na pewno byłyby w czołówce. Mecze tych dwóch wielkich narodów od zawsze elektryzowały kibiców na Starym Kontynencie i podobnie miało być w piątkowy wieczór, nawet jeśli braliśmy poprawkę na towarzyski charakter spotkania.
Co więcej, gospodarze przystępowali do meczu poważnie osłabieni brakiem kilku ważnych zawodników, a również Joachim Loew zamierzał wykorzystać starcie na Wembley do sprawdzenia graczy, którzy nie dostawali podczas eliminacji do mundialu wielu szans na grę.
Mimo sporych roszad w podstawowych składach, piłkarze po obu stronach barykady od pierwszych minut ruszyli do ataków, chcąc sprezentować kibicom w Londynie jak najlepsze widowisko. Na boisku mogliśmy oglądać wielu młodych graczy, dla których gra w tak wielkim klasyku była sporym wyróżnieniem, co miało swoje przełożenie na ich zaangażowanie i poziom gry.
Okazję do zdobycia gola już na samym początku miał Timo Werner, ale jego strzał zdołał obronić Jordan Pickford. Prym w niemieckiej drużynie wiódł z kolei Leroy Sane, który raz za razem uciekał rywalom i dryblował pomiędzy kilkoma obrońcami. Skrzydłowy Manchesteru City mógł w ósmej minucie zdobyć piękną bramkę, gdy nieznacznie chybił po znakomitym rajdzie.
Goście przeważali i widać było, że mają więcej argumentów. Osłabieni Anglicy szukali swoich szans w kontratakach, a najbliżej zmiany wyniku byli po uderzenie Kierana Trippiera, który jednak pomylił się naprawdę minimalnie.
Gol na Wembley ostatecznie nie oglądaliśmy, a w roli głównej wystąpili bramkarze – wspomniany Pickford i Marc-Andre ter Stegen, którzy spisali się bez zarzutu. Obaj nie dali się pokonać ani razu, ale trzeba od razu dodać, że więcej pracy w ten piątkowy wieczór miał golkiper Evertonu.
Media: Rosyjskie drużyny wrócą do rywalizacji? UEFA podjęła już decyzję
Ostatnie decyzje MKOl o zniesieniu zawieszenia Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego uruchominiły dyskusje na temat Rosjan w piłce nożnej. FIFA ma analizować sytuację, natomiast UEFA na pewno nie przywróci tamtejszych drużyn do swoich rozgrywek.
Czy mecze Roberta Lewandowskiego w MLS będą w polskiej telewizji?
Robert Lewandowski został piłkarzem Chicago Fire. Czy obecność polskiego napastnika sprawi, że rozgrywki MLS będą transmitowane w Polsce? Na to pytanie częściowo odpowiada jeden z portali branżowych.