Trudne zadanie w 1/16 finału Ligi Europy czeka Legię Warszawa. Stołeczny klub zmierzy się ze Sportingiem Lizbona, który ma duże ambicje związane z Ligą Europy.
Portugalczycy do gry w europejskich pucharach podchodzą bardzo poważnie. Dlatego nie ma mowy o tym, aby Sporting zlekceważył Legię Warszawa.
– Legia jest zespołem, który zasługuje na szacunek. Jednak Sporting chce zajść jak najdalej w Lidze Europy. Jesteśmy świadomi naszej wartości i chcemy ją zaprezentować na europejskich boiskach – powiedział Beto, dyrektor do spraw Public Relations w lizbońskim klubie.
W ostatnich latach Legia nie osiągała sukcesów w Europie. To nie ma znaczenia dla przedstawicieli Sportingu. – Różnice pomiędzy zespołami nie są już tak wielkie, jak kiedyś. Teraz wszyscy zasługują na najwyższy szacunek. Jednak podkreślę jeszcze raz – chcemy zajść daleko w Lidze Europy – zakończył Beto.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.