Przejdź do treści
Bereszyński dla PN: Serie A to kapitalna trampolina

Ligi w Europie Serie A

Bereszyński dla PN: Serie A to kapitalna trampolina

Bartosz Bereszyński to zawodnik, który może o sobie powiedzieć, że spośród Polaków z Legii Warszawa najlepiej wykorzystał witrynę wystawową jaką stanowi Liga Mistrzów. Mimo że atakował z dalekiej pozycji, w listopadzie znalazł się w rankingu selekcjonera tuż za plecami Łukasza Piszczka wśród prawych obrońców. Nie dziwi więc, że po przeprowadzce do Serie A – gdzie w Sampdorii Genua miejsce w wyjściowym składzie wywalczył z marszu – BB nie tylko marzy, ale snuje plany o występie w finałach mistrzostw świata w Rosji.


Bartosz Bereszyński bardzo szybko odnalazł się we Włoszech

 


ROZMAWIAŁ ADAM GODLEWSKI

– Bardzo szybko zacząłeś grać w Sampdorii. Rozumiem, że świetnie odnalazłeś się w Genui i realiach Serie A?
– W zasadzie po tygodniu pobytu we Włoszech rozegrałem pierwszy mecz, w Pucharze Włoch. To rzeczywiście było dosyć szybko, ponieważ jeszcze nie rozumiałem jak funkcjonuje zespół – mówi Bereszyński. – To była bardzo głęboka woda, ale nie utonąłem. Inna sprawa, że nauka pływania była dosyć bolesna, bo wysoko – aż 0:4 – przegraliśmy z Romą. Niemal przez cały mecz musieliśmy się bronić, więc siłą rzeczy trzeba było w to spotkanie włożyć dużo pracy. Popełniłem błędy, nie da się ukryć, ale było też kilka pozytywów, które wyszły podczas indywidualnej analizy. Większość wyniknęła z formy fizycznej, gdyż na pewno nie byłem optymalnie przygotowany na pojedynki ze skrzydłowymi tej klasy, jakich ma Roma. W późniejszym spotkaniu ligowym nie wystąpiłem, ale w następnym już tak. I od czterech tygodni, kiedy wskoczyłem do składu na spotkanie z Romą w Serie A, nie oddałem miejsca. I nie zamierzam, choć rywalizacja jest duża i nawet na moment nie mogę się zdrzemnąć, cały czas muszę być w pełni skoncentrowany. Jestem z siebie zadowolony, bo w przypadku polskich piłkarzy aklimatyzacja nie zawsze przebiega tak szybko i w sumie bezboleśnie. 

(…)

– Nie za późno wyjechałeś za granicę? W Serie A wszedłeś jak w masło, więc może kilka lat temu równie bezboleśnie zaaklimatyzowałbyś się w Benfice Lizbona?
– Nie myślałem w tych kategoriach. Benfica to już temat zamknięty, i nie wróci. Chociaż… może wróci, nigdy nie wolno zamykać przed sobą furtek, ale na dziś jestem w Genui i uważam, iż dobrze się stało, że jestem właśnie tu. Moja przygoda z piłką rozwija się może powoli, ale systematycznie idzie do przodu. I to jest najważniejsze.

– Powoli? Odnoszę wrażenie, że w połowie poprzedniej rundy nabrała kosmicznego przyspieszenia!
– Zgoda, ale temat Benfiki pojawił się mniej więcej trzy i pół roku temu. Potem słyszałem wiele głosów, że się nie rozwijam, a nawet – że się cofnąłem. Miałem pecha, kontuzje mnie nie omijały, ale o tym nie każdy chciał pamiętać, a ja wolałbym już do nich nie wracać. Liczy się to, że ustabilizowałem zdrowie i formę na na tyle satysfakcjonującym poziomie, iż mogę cały czas iść do przodu. W Lidze Mistrzów dałem radę, w ekstraklasie ważne mecze rozgrywałem od dechy do dechy, dostałem w końcu szansę w reprezentacji w spotkaniu towarzyskim. I mam poczucie, że jej nie zmarnowałem. W Sampdorii gram regularnie, więc wszystko zmierza w dobrym kierunku. Starannie wybierałem zagranicznego pracodawcę, nie chciałem wyjechać byle wyjechać, a potem dawać sobie pół roku na aklimatyzację. Chciałem grać od razu, i to regularnie. Taki był plan, który realizuję. Trzy lata temu w Lizbonie to nie byłoby takie oczywiste. Nie byłem tak doświadczony jak obecnie, a nawet w pełni ukształtowany. Ostatnie sezony były bardzo bogate w mojej sportowej edukacji, systematycznie podnosiłem poziom, a w ostatnich miesiącach – niech będzie – zanotowałem jeszcze przyspieszenie.

– Długo się zastanawiałeś nad ofertą Sampdorii?
– Konkrety pojawiły się w grudniu, czyli już po rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów. Wcześniej nie zawracałem sobie głowy transferowymi doniesieniami, zwłaszcza medialnymi, bo dziennikarze od pewnego momentu bardzo chętnie sprzedawali mnie w bardzo różnych kierunkach. Chciałem spokojnie dograć rundę, a dopiero potem usiąść i w spokoju zastanowić się, jaka droga będzie dla mnie najlepsza. Sampdoria była bardzo konkretna i bardzo mnie chciała, co oczywiście było najważniejsze. Istotna była jednak także obecność Karola w Genui, wiedziałem, że będzie mi trochę łatwiej, co przyspieszyło podjęcie decyzji. Legia pod względem finansowym jest numerem jeden w Polsce, ale we Włoszech wskoczyłem na wyższy poziom płacowy. Nie ma sensu tego ukrywać – piłka to moja pasja, a nawet miłość, ale to także moja praca. Przede wszystkim jednak Serie A to kapitalna trampolina, żeby wyskoczyć jeszcze wyżej. Dobra gra we Włoszech może otworzyć drogę do klubów z najwyższej półki.

(…)



CAŁY WYWIAD MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 41/2026

Nr 41/2026

Ligi w Europie Serie A

Kontuzja piłkarza Milanu. Odnowił mu się uraz

Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.

IPA85057679 - Lineup of AC Milan before during the Italian Serie A football match between AC Milan and Cagliari Calcio on 24 of May 2026 at Giuseppe Meazza San Siro Siro stadium in Milan, Italy. Credit: Tiziano Ballabio (Photo by /Sipa USA)
2026.05.24 Mediolan
pilka nozna liga wloska
AC Milan - Cagliari Calcio

Foto IPA/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Alaba po transferze do Udinese. ,,Trener Runjaić przekonał mnie do tego projektu”

David Alaba jest zadowolony z transferu do Udinese. Austriaka miał przekonać Kosta Runjaić. 34-latek deklaruje możliwość gry na kilku pozycjach.

David Alaba of Real Madrid CF Copyright: xCesarxCebollax PS_231202_111,Image: 852377384, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: Cesar Cebolla / imago sport / Forum
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają

Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.

ARKADIUSZ MILIK, Amichevole Friendly Match 2025-25, Juventus-Juventus Next Gen 2-0, Primo Piano, Head Shot, Close Up, Single shot AMICHEVOLE 2025-25 JUVENTUS-JUVENTUS NEXT GEN
2025.08.13 Turyn
pilka nozna sparing mecz towarzyski
Juventus Turyn - Juventus Next Gen
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Inter nie dał Parmie żadnych szans. Chivu oszczędził Zielińskiego

Inter Mediolan nie zwalnia tempa w walce o kolejne mistrzostwo Włoch.

Inter Milan’s Petar Sucic celebrates after scoring 1-0 during the Serie A soccer match between Inter and Parma at San Siro Stadium in Milan , Italy - October 10 , 2026. Sport - Soccer (Photo by Spada/LaPresse/Sipa USA)
2026.10.10 Mediolan
pilka nozna liga wloska
Inter Mediolan - Parma Calcio
Foto LaPresse/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Juventus odrzuca gwiazdę, którą dopiero ściągnął! Kupią nowego napastnika

Przełomowe wieści z Włoch! Juventus skreśla gwiazdora i już szuka nowej strzelby do swojej formacji ofensywnej.

Federico Gatti (Juventus), Zeki Celik (Juventus), Nick Woltemade (Juventus) and Nico Gonzalez (Juventus) celebrate after scoring a goal during UEFA Europa League 2026/2027 match between Juventus and NEC Nijmegen
Czytaj więcej