Tuż po wyeliminowaniu Steauy Bukareszt w 1/8 finału Ligi Europy Rafael Benitez na konferencji prasowej nie mógł nachwalić się swoich podopiecznych. The Blues odwrócili losy dwumeczu i wygrywając u siebie 3:1 zniwelowali straty z pierwszego spotkania (0:1).
– To było fantastyczne zwycięstwo, na dodatek z bardzo mocną drużyną. Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni z tego sukcesu. Jestem szczęśliwy, że udało nam się odwrócić losy tego pojedynku – powiedział Benitez.
– Przed meczem byliśmy pewni własnych umiejętności, więc udowodniliśmy po prostu, że wróciliśmy do dobrej formy. Pokazaliśmy to przecież także w meczu z Manchesterem United. Moi zawodnicy zaprezentowali pełne zaangażowanie, pasję, jakość – mówił po spotkaniu Benitez.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.