„Będziemy potrzebować cudu”. Frederiksen wprost po blamażu z Genk
– Zagraliśmy przeciwko drużynie, która jest znacznie mocniejsza od nas – przyznał trener Niels Frederiksen po porażce Lecha 1:5 z Genk w pierwszym meczu IV rundy el. Ligi Europy.
To był koszmarny wieczór dla Lecha przy Bułgarskiej. Jeszcze przed przerwą Kolejorz przegrywał 1:4 i zanosiło się na wielką kompromitację. Ostatecznie w drugiej połowie piłkarze Genku dołożyli tylko jedną bramkę, wygrywając 5:1.
– Po przerwie chcieliśmy jak najmniej się wykrwawić. Gdybyśmy kontynuowali naszą grę z pierwszej połowy, to mogłoby się skończyć katastrofą – skomentował trener Niels Frederiksen.
Duńczyk zapytany o przyczyny tak wysokiej porażki, wskazał na różnicę klas między Lechem a Genkiem.
– Być może powinniśmy bronić się nieco niżej, bliżej własnej bramki. Z drugiej strony nie to było przyczyną tego, że przegraliśmy tak wysoko. To był efekt wysokiej jakości rywala i jednocześnie naszych błędów. Jeśli grasz z tak jakościową drużyną, musisz też wejść na jak najwyższy poziom – tłumaczył.
Frederiksen wierzy, że w rewanżu w Belgii za tydzień jego podopieczni odegrają się i wywiozą zwycięstwo. Niemniej jednak o awans Lechowi będzie piekielnie trudno.
– Chcemy wygrać w Belgii i bronić dobrego imienia klubu. Natomiast będziemy potrzebować cudu, żeby awansować – podsumował. (JB)
5 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Tomasz
22 sierpnia, 2025 10:23
Akurat Lech Poznań ma zapewnioną Ligę Konferencji. Tam można zdobyć wiele punktów do rankingu UEFA.
Niestety, ale masz trochę racji. Niemniej minimalizm naszych zespołów (Legii i Lecha szczególnie) jest porażający. Z takimi budżetami można już powalczyć, ale z taką grą jak z Larnaką lub z Genkiem to było niemożliwe
Fredryg
22 sierpnia, 2025 10:46
Pewnie można tak pisać w nieskończoność… Ale do momentu kiedy nie zmieni się debilny system szkolenia PZPN, przez co nie możemy wykorzystać swoich zasobów i potencjału, średniej klasy kluby jak Cervena czy Genk będą poza naszym zasięgiem
Karlik
22 sierpnia, 2025 15:28
Fredrygu. O sile naszych klubów nie decydują tylko wychowankowie. Ishak czy Kuluris dali swoim zespołom dużo. Brak pomysłu na grę to nie wychowankowie, tylko trener i właściciele. Legia nie ma właściwie wychowanków, ale ma najlepiej opłacanych grajków i co? Ledwie LK. Z takim budżetem (180 mln zł) nie może od lat zdobyć MP. Uczyć nie umiemy, sprowadzać nie wolno i nie ma za co. O co tu chodzi?
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Antoni Kozubal doznał urazu kostki, który wykluczy go na kilka tygodni. Piłkarz jest kluczowym ogniwem Lecha. Zabraknie go również na starcie fazy ligowej Ligi Europy.
Szansa sportowa, angielski duet i spotkanie z wychowankiem. Przed Lechem faza ligowa pod znakiem pół na pół
Dziesięć punktów gwarantowało w poprzednim sezonie awans do fazy pucharowej Ligi Europy. Rezultaty piątkowego losowania pozwalają mistrzowi Polski celować w dorobek na takim poziomie. Obok rywali będących w zasięgu Lech wylosował duże marki, a to składa się na perspektywę bardzo interesującej fazy ligowej.
Akurat Lech Poznań ma zapewnioną Ligę Konferencji. Tam można zdobyć wiele punktów do rankingu UEFA.
Trochę smutne, że gdyby UEFA nie dodała tej Ligi Przegrywów to polskie kluby znowu by skończyły europejską przygodę w Sierpniu..
Niestety, ale masz trochę racji. Niemniej minimalizm naszych zespołów (Legii i Lecha szczególnie) jest porażający. Z takimi budżetami można już powalczyć, ale z taką grą jak z Larnaką lub z Genkiem to było niemożliwe
Pewnie można tak pisać w nieskończoność… Ale do momentu kiedy nie zmieni się debilny system szkolenia PZPN, przez co nie możemy wykorzystać swoich zasobów i potencjału, średniej klasy kluby jak Cervena czy Genk będą poza naszym zasięgiem
Fredrygu. O sile naszych klubów nie decydują tylko wychowankowie. Ishak czy Kuluris dali swoim zespołom dużo. Brak pomysłu na grę to nie wychowankowie, tylko trener i właściciele. Legia nie ma właściwie wychowanków, ale ma najlepiej opłacanych grajków i co? Ledwie LK. Z takim budżetem (180 mln zł) nie może od lat zdobyć MP. Uczyć nie umiemy, sprowadzać nie wolno i nie ma za co. O co tu chodzi?