Będą zmiany w gabinetach Legii? Chodzi o Jacka Zielińskiego
Przyszłość Jacka Zielińskiego na stanowisku dyrektora sportowego Legii Warszawa stoi pod znakiem zapytania. Nie dość, że 57-latek jest obiektem krytyki, to dodatkowo jego umowa ze stołecznym klubem wygasa wraz z końcem roku.
Zieliński jest dyrektorem sportowym Legii od 2021 roku, kiedy to zastąpił na tym stanowisku Radosława Kucharskiego. Niewykluczone jednak, że wkrótce legenda Wojskowych pożegna się z klubem.
Według informacji „PN”, kontrakt Zielińskiego wygasa wraz z końcem bieżącego roku, a jego przedłużenie stoi pod znakiem zapytania.
Praca Zielińskiego staje się przedmiotem coraz silniejszej krytyki ze strony warszawskiej opinii publicznej. Kibice wskazują na nietrafione wybory personalne obecnego dyrektora sportowego.
Jakby tego było mało, pozycja 57-latka w stołecznym klubie została ostatnio osłabiona, co może być zwiastunem nadchodzących zmian. Do pionu sportowego, którego szefem jest Zieliński, zaangażowano wiceprezesa Marcina Herrę w celu wsparcia „w procesach zarządczych w obszarze sportu”. (JB)
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.