Były kapitan reprezentacji Anglii, David Beckham wierzy, że będzie mógł z powodzeniem kontynuować swoją karierę jeszcze przez dwa lata. Obecny kontrakt 36-latka z Los Angeles Galaxy wygaśnie już za rok, ale jest on gotowy go przedłużyć i pozostać dłużej w amerykańskiej Major League Soccer.
Zachodnie media regularnie donoszą o możliwym powrocie doświadczonego pomocnika do jednej z europejskich lig, ale były gracz Manchesteru United i Realu Madryt jest zadowolony z życia prowadzonego w USA. W tej sytuacji staje się coraz bardziej prawdopodobne, że swoją karierę zakończy on w Kalifornii.
– Nadal czuję się dobrze i zdrowo – podkreślił Beckham. – Wciąż z radością wstaję rano i udaję się na trening. Przede mną może jeszcze rok lub dwa lata gry. Dopóki budząc się będę czuł to samo, nie zakończę kariery.
– To dla mnie ostatni sezon umowy, ale lubię grać w tej lidze, z tymi zawodnikami i takim trenerem jak Bruce Arena – dodał Anglik, który wypowiedział się także na temat sytuacji Manchesteru United. Jego zdaniem sir Alex Ferguson powinien spróbować pozyskać z Interu Mediolan Wesleya Sneijdera, który byłby idealnym następcą dla Paula Scholesa. – To utalentowany gracz i świetny człowiek. Jestem pewien, że dobrze pasowałby do drużyny – nie ma wątpliwości były pomocnik „Czerwonych Diabłów”.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.