Po ostrym faulu na Achrafie Hakimi, Luis Diaz został zdyskwalifikowany przez UEFA na trzy spotkania. Zdaniem władz Bayernu Monachium, kara dla kolumbijskiego skrzydłowego jest zdecydowanie zbyt surowa.
Latem Luis Diaz za 70 mln euro przeniósł się z Liverpool FC do Bayernu Monachium. Na Allianz Arena Kolumbijczyk z miejsca stał się gwiazdą, w 18 meczach we wszystkich rozgrywkach strzelając 11 goli i notując pięć asyst.
W meczu 4. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów z PSG (2:1), Diaz otrzymał jednak czerwoną kartkę za ostry faul na Achrafie Hakimim. UEFA zakwalifikowała jego wejście jako „poważnie brutalną grę” i zdyskwalifikowała 70-krotnego reprezentanta Kolumbii na trzy spotkania w Champions League (z Arsenalem, Sportingiem i Royale Union SG). W Monachium ową decyzję europejskiej centrali uznali jednak za zdecydowanie zbyt przesadzoną.
– To był oczywiście poważny faul, ale nie był to akt przemocy, nie był on skierowany przeciwko sędziemu, ani nie doszło do żadnych dalszych przewinień po faulu. W przeszłości tylko takie sytuacje skutkowały karą trzech meczów. Uważamy, że kara trzech meczów nie powinna być stosowana – powiedział na łamach „Bilda”, prezes Bayernu, Jan-Christian Dreesen.
Dyrektor sportowy Bawarczyków, Max Eberl z kolei dodał: – Nie jestem na tyle naiwny, żeby mówić, że to będzie tylko jeden mecz. Gdybyśmy ograniczyli się do dwóch, byłoby fantastycznie. Trzy mecze, moim zdaniem, to bardzo surowa decyzja.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.