Bayern Monachium postawił kolejny krok na drodze w kierunku mistrzostwa Niemiec. Lider tabeli pokonał na wyjeździe VfB Stuttgart (3:1) i utrzymał bezpieczny dystans na drugą w stawce BVB. Na boisku zobaczyliśmy w akcji dwóch reprezentantów Polski – Roberta Lewandowskiego i Przemysława Tytonia.
Jedną z bramek dla Bayernu strzelił David Alaba (foto: G.Wajda)
Już za kilka dni piłkarzy Pepa Guardioli czeka jeden z najważniejszych i najtrudniejszych meczów sezonu. Bawarczycy zmierzą się na wyjeździe z Benfiką Lizbona i będą walczyć o awans do półfinału Ligi Mistrzów, który po pierwszym spotkaniu w Monachium wcale nie jest przesądzony.
Obowiązki na arenie międzynarodowej nie mogły jednak prowadzić graczy Bayernu do zaniedbania rozgrywek ligowych. Zaledwie pięć punktów przewagi nad Borussią Dortmund oznaczało, że goście nie mogli w Stuttgarcie zastosować żadnej taryfy ulgowej.
Piłkarze Bayernu nie rozegrali wielkich zawodów, jednak szczęście im sprzyjało. W 31. minucie samobójczego gola strzelił Georg Niedermaier, a tuż po przerwie na 2:0 podwyższył David Alaba, który wykorzystał niezdecydowanie obrońców Stuttgartu i sprytnym uderzeniem pokonał Przemysława Tytonia.
Co ciekawe, polski bramkarz nie był zbyt często zmuszany do popisywania się swoimi umiejętnościami, jednak w ciągu 52. minut musiał dwukrotnie wyciągać piłkę z siatki.
Kiedy już wydawało się, że gospodarze nie zdołają się podnieść, prezent sprawił im… Robert Lewandowski, który dość niefortunnie interweniował we własnym polu karnym i wystawił piłkę do Daniela Didaviego. Ten, już leżąc na murawie zdecydował się na strzał i futbolówka tuż przy słupku wpadła do siatki.
W samej końcówce wygraną Bawarczyków pogrążył Douglas Costa, który idealnie przymierzył z dystansu i nie dał Tytoniowi żadnych szans na skuteczną obronę. Asystę przy tym golu zapisał na swoim koncie Lewandowski.
***
Co działo się na innych niemieckich boiskach w sobotnie popołudnie? Werder Brema przegrał na swoim terenie z Augsburgiem (1:2), Hoffenheim pokonało na wyjeździe Eintracht Frankfurt (2:0), Hamburger SV nie sprostał przed własną publicznością Darmstadt (1:2), a Ingolstadt wygrało z Borussią M’gladbach (1:0).
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.