– Powiem z uśmiechem, że przez ostatnią dekadę Wisła zdobyła osiem tytułów mistrzowskich, a Legia dwa. Muszą jeszcze wiele się od nas uczyć, aczkolwiek też mają podium – oświadczył Bogdan Basałaj, prezes Wisły Kraków.
Szef aktualnego mistrza kraju mógł sobie na taki żarcik pozwolić, bo w tym sezonie jest triumfatorem. Stał na czele koncepcji, która dała jego klubowi holenderski duet – trenera Roberta Maaskanta i dyrektora sportowego Stana Valcxa. Ich zatrudnienie, a następnie sprowadzenie przez Holendrów kilku klasowych zagranicznych piłkarzy wysforowało wiślaków zdecydowanie na czoło stawki. A dlaczego żart dotyczył Legii? Bez różnicy, na którym miejscu zakończyłaby sezon drużyna z Warszawy i tak zawsze pozostanie głównym i najbardziej prestiżowym rywalem.
– Chciałbym podziękować za ten sukces nieobecnym na Gali w Warszawie właścicielowi klubu Bogusławowi Cupiałowi i „Stasiowi” Valcxowi – dodał prezes Wisły Kraków, która sięgnęła po 13. tytuł w historii i teraz już tylko o jedno mistrzostwo ustępuje śląskiemu duetowi – Ruchowi Chorzów i Górnikowi Zabrze.
Wisła wydłuża wakacje. Karnety idą jak świeże bułeczki
Dwa dni później niż planowano, w środę 17 czerwca, piłkarze Wisły Kraków rozpoczną przygotowania do pierwszego po czterech latach przerwy sezonu w Ekstraklasie. Na inaugurację Biała Gwiazda podejmie przy Reymonta GKS Katowice. Wiadomo już, że mecz odbędzie się w niedzielę 26 lipca.
Media: Reprezentant Kostaryki mógł zasilić beniaminka! Co zaważyło o braku porozumienia?
Wrocławianie rozpoczynają zbrojenia przed nowym sezonem, w którym pojawią się w roli beniaminka. Klub zasilił już Grzegorz Tomasiewicz, a innym graczem rozważanym przez Śląsk był Julio Cascante.