Arsenal przegrywa swój czwarty mecz w tym sezonie Premier League. Dziś piłkarze londyńskiej drużyny zagrali katastrofalne spotkanie z Aston Villą, nie zaprezentowali nic pozytywnego na placu gry i popełniali szereg elementarnych błędów, oddając prym drużynie przeciwnej.
Już w pierwszej minucie piłkarze prowadzeni przez Deana Smitha trafili do siatki, jednak system VAR nie zaliczył gola, John McGinn znalazł się na pozycji spalonej. Równe 25 minut później Bukayo Saka wpakował futbolówkę do własnej siatki i Aston Villa objęła prowadzenie na Emirates Stadium.
Po przerwie drużyna z Birmingham w dalszym ciągu przeważała i grała zdecydowanie lepiej od Arsenalu. W 72. oraz 75. minucie Ollie Watkins trafiał do siatki i ustanowił wynik meczu, upokarzając tym samym drużynę londyńczyków.
Aston Villa po dwóch porażkach wraca na szlak wygranych i wskakuje na 6. miejsce w klasyfikacji ligowego. W Arsenalu nastroje minorowe, to czwarta porażka w ostatnich sześciu meczach, z 12 punktami na koncie piłkarze Artety plasują się na dalekim, 11. miejscu.
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.