W poprzedniej serii spotkań Warta przegrała w Gliwicach z tamtejszym Piastem 0:3, a w kolejnej serii spotkań powalczy o punkty z Sandecją. – Musi zagrać dobre zawody – przed meczem z drużyną z Nowego Sącza powiedział trener poznaniaków, Jarosław Araszkiewicz.
– W Gliwicach graliśmy dobrze, lecz traciliśmy bramki w beznadziejny sposób. Łukasz Radliński przyznał się, że przy drugim golu zawinił – powiedział na konferencji prasowej Araszkiewicz. – Mimo że Kuba Słowik jest już zdrowy, decyzja o obsadzie bramki zapadnie dopiero w dniu meczu. Póki co skłaniam się jednak ku daniu „Radlinie” szansy na zrehabilitowanie się przed własną publiką – kontynuował trener Warty.
– Aby wygrać z Sandecją, cały zespół musi zagrać dobre zawody. Na murawie Stadionu Miejskiego nie da się grać w piłkę, musimy więć pokazać walkę, determinację i wyszarpać to zwycięstwo. Jeśli podejdziemy do tego meczu bez odpowiedniej mobilizacji, nie osiągniemy zakładanego celu. Mam szesnastu ludzi, którzy mogą znaleźć się w wyjściowej jedenastce. Wahania ich formy są spore, w związku z czym mam niemaly ból głowy – przyznał Jarosław Araszkiewicz.
Mecz Warta Poznań – Sandencja Nowy Sącz w niedzielę, o godzinie 16:00.
Lechia Gdańsk przechodzi trudny okres po spadku z PKO BP Ekstraklasy. Wygląda jednak na to, że klub może zostać wzmocniony dużymi pieniędzmi za jednego ze swoich piłkarzy.
Grzegorz Koprukowiak: W futbolu musisz być fanatykiem
– Jeśli marzysz o pracy w skautingu, musisz być fanatykiem futbolu. Jako licealista, nie mając jeszcze prawa jazdy, potrafiłem wybrać się busem na drugi koniec Polski, żeby obejrzeć mecz juniorów młodszych i zanotować kilka nazwisk. Innym razem pojechałem spotkać się z trenerem NBA Dickiem Helmem, żeby opowiedział mi o sposobach atakowania i gry bez piłki w swojej dyscyplinie. Obecnie potrafię wstać o piątej rano, żeby jeszcze raz obejrzeć danego zawodnika i upewnić się, że dobrze go oceniłem – opowiada w rozmowie z „PN” Grzegorz Koprukowiak, który przez ostatni rok odpowiadał za politykę transferową Odry Opole.
Kolejny piłkarz żąda odejścia z Lechii! Urfer stawia sprawę jasno
Bohdan Wjunnyk jest chętny na przenosiny do zdobywcy pucharu Portugalii, czyli SCU Torreense. W tym momencie jednak do przeprowadzenia transakcji brakuje zgody właściciela Lechii.