Początek meczu nie wskazywał na to, że gospodarze osiągną pozytywny wynik. Arsenal bardzo szybko wyszedł na prowadzenie. Robin van Persie wykorzystał dobre prostopadłe podanie Andrieja Arszawina i zdobył bramkę.
Na odpowiedź gospodarzy czekaliśmy przez jedenaście minut. Scott Sinclair wykorzystał rzut karny. Co prawda Wojciech Szczęsny rzucił się w dobrą stronę, ale nie zdołał uchronić Kanonierów przed utratą bramki.
Po przerwie w 57. minucie meczu Swansea City wyszła na prowadzenie po trafieniu Nathana Dyera. W 69. minucie Theo Walcott wyrównał stan meczu i wydawało się, że teraz to Kanonierzy rzucą się do ataków. Jednak nic z tego. Już w następnej minucie gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie! Tym razem bramkę zdobył Danny Graham. Chyba mały błąd w tej sytuacji popełnił Szczęsny.
Wyjazdowa porażka 2:3 oznacza, że czołówka ponownie odjechała Arsenalowi. Kanonierzy do Chelsea tracą cztery punkty, natomiast do trzeciego Tottenhamu Hotspur dziesięć „oczek”.
Swansea City – Arsenal Londyn 3:2 (1:1)
0:1 – Van Persie (5′)
1:1 – Sinclair (16′)
2:1 – Dyer (58′)
2:2 – Walcott (69′)
3:2 – Graham (70′)
Swansea: Vorm – Rangel, Caulker, Williams, Taylor – Dyer (82. Routledge), Agustien (46. Sigurdsson), Britton, Allen, Sinclair – Graham (90. Lita)