DaniAlves zdecydował się latem wrócić do ojczyzny, gdzie podpisał kontrakt z Sao Paulo. Brazylijczyk mógł jednak zostać w Europie, ponieważ o jego angaż starali się szefowie Barcelony i Juventusu.
Doświadczony prawy obrońca miał ważny kontrakt z Paris Saint-Germain do końca sezonu 2018-19. Brazylijczyk nie zdecydował się na przedłużenie umowy i odszedł za darmo z ekipy mistrzów Francji.
DaniAlves wrócił do ojczyzny, gdzie podpisał trzyletni kontrakt z Sao Paulo. W 2022 roku odbędzie się mundial, na który defensor… chciałby pojechać. – Inne ekipy myślą, że mam datę ważności, a ja znów czuję się jak dziecko. Wróciłem, zaczynam moją karierę. W trakcie Copa America wiedziałem, że jeśli dobrze mi pójdzie, otworzy mi to wiele drzwi – przyznał zawodnik.
Obrońca nie narzekał latem na brak ofert. – Mogłem wrócić do Juventusu albo Barcelony, ale tylko Sao Paulo we mnie uwierzyło i dało mi stabilizację do 2022 roku. Będę mógł powalczyć o miejsce na mundial. Od początku kariery powtarzałem, że jestem wolny i decyduję, kiedy zaczynam i kiedy kończę – powiedział Brazylijczyk. Oznacza to, że prawdopodobnie oba kluby z Europy proponowały Alvesowi po prostu zbyt krótki kontrakt, na co zawodnik nie chciał się zgodzić.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.