Na zakończenie poniedziałkowego grania w Ligue 1 Rennes na własnym boisku mierzyło się z Niceą. Gospodarze zapewnili sobie zwycięstwo dopiero w końcówce.
Wynik bardzo szybko otworzyli gospodarze. W 5. minucie do siatki Nicei trafił Martin Terrier. Dla 25-letniego napastnika była to już dziewiąta bramka w tym sezonie Ligue 1. Kilkanaście minut później Francuz mógł zanotować dziesiąte trafienie, ale tym razem jego gol nie został uznany z powodu spalonego. W 21. minucie do wyrównania doprowadziła drużyna Luciena Favre’a. Bombą z dystansu popisał się Ross Barkley. Anglik oddał mocny strzał, choć wydaje się, że bramkarz Steve Mandanda mógł zareagować w lepszy sposób.
Po zmianie stron lepsze wrażenie sprawiało Rennes, ale piłkarze Bruno Genesio przez długi czas nie byli w stanie po raz drugi pokonać Kaspera Schmeichela. Decydujący gol padł dopiero w 89. minucie. Podanie Flaviena Taita wykorzystał Benjamin Bourigeaud. Pomocnik strzałem z pierwszej piłki zapewnił swojej drużynie wygraną.
Rennes plasuje się obecnie na 4. lokacie z przewagą jednego punktu nad piątym Monaco. Nicea zajmuje pozycję w środku stawki. Podopieczni Luciena Favre’a są na 11. miejscu.
Wygranie MLS jest trudniejsze niż Ligi Mistrzów? Mistrz świata nie ma wątpliwości
Zawodnik Interu Miami – Rodrigo De Paul po wygraniu MLS stwierdził, że zdobycie najważniejszego trofeum w Stanach Zjednoczonych jest trudniejsze niż wygranie Ligi Mistrzów.