W pierwszym niedzielnym meczu Primera Division Leganes przegrało z Villarreal 0:1. Gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego.
Starcie Leganes z Villarreal zapoczątkowało serię czterech niedzielnych spotkań ligowych w Hiszpanii. W pierwszej połowie, chociaż to piłkarze Żółtej Łodzi Podwodnej byli częściej przy piłce, to groźniejsze sytuacje w polu karnym stwarzali sobie gospodarze. Piłka jednak ani razu nie zatrzepotała w siatce, więc piłkarze schodzili do szatni z bezbramkowym remisem.
Druga część już na początku mogła przynieść prowadzenie piłkarzom gospodarzy. Piłka, uderzona w kierunku bramki Sergio Asenjo, odbiła się od ręki Mario Gaspara i wyszła za linię końcową. W takiej sytuacji arbiter podyktował rzut karny dla Leganes i ukarał obrońcę gości żółtą kartką. Do jedenastki podszedł Guido Carrillo, ale nie trafił w bramkę. 15 minut później Villarreal cieszył się po raz drugi. Z rzutu wolnego dobrze dośrodkował Miguel Layun, a piłkę zagraną w pole karne do siatki skierował Carlos Bacca.
Taki wynik oznacza, że Villarreal odbija się od strefy spadkowej, z kolei Leganes w niej zostaje. Po 4 meczach ma najmniej punktów z całej stawki. Jedyny remis drużyna gospodarzy zanotowała 22 sierpnia, remisując na własnym obiekcie z Realem Sociedad 2:2.
Kuriozalna czerwona kartka w La Liga. Co zrobił bramkarz?! [WIDEO]
Czegoś takiego dawno nie widzieliśmy. Bramkarz Osasuny kompletnie stracił kontrolę i zagrał piłkę bardzo daleko od własnego pola karnego. Sergio Herrera otrzymał czerwoną kartkę.