Zostanie czy odejdzie ze Stuttgartu? Jaka przyszłość czeka Tytonia?
VfB Stuttgart może już za kilka dni spaść z Bundesligi i zostać zdegradowany do drugiej klasy rozgrywkowej. Co taka ewentualność będzie oznaczała dla Przemysława Tytonia? Czy reprezentant Polski będzie sobie musiał szukać nowego klubu?
29-letni bramkarz trafił na Mercedes-Benz Arena w lecie ubiegłego roku. W tym samym czasie do Stuttgartu przeprowadził się Mitchell Langerak, który jednak bardzo szybko doznał poważnej kontuzji, która wykluczyła go z gry na wiele miesięcy. Tytoń miał więc możliwość spokojnego pracowania na swoją pozycję w drużynie i przez długi czas nie oddawał bluzy z „jedynką”.
Na wszystkich frontach rozegrał on łącznie 33 spotkania, w których zachował jedynie pięć czystych kont. Co więcej, Stuttgart stracił najwięcej goli w całej Bundeslidze, jednak można się pokusić o stwierdzenie, że gdyby nie polski bramkarz, mogło ich być nieco więcej.
Drużyna Tytonia zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w tabeli i wszystko wskazuje na, to że spadnie w ligi. To będzie z kolei wiązało się z gruntowną przebudową kadry pierwszego zespołu i odejściem kilku zawodników. Niemieckie media uważają, że barwy klubowe będą mogli zmienić m.in. Martin Harnik, Daniel Didavi czy właśnie Tytoń.
Przypomnijmy, że przed przyjściem do Stuttgartu, Polak występował m.in. w takich klubach jak Elche, PSV Eindhoven, czy Roda JC. Jego umowa z VfB obowiązuje do końca czerwca 2017 roku.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.