Znicz utarł nosa kolejnemu faworytowi. Cenny remis w Pruszkowie
Znicz Pruszków kontynuuje dobrą passę. Po ubiegłotygodniowym zwycięstwie z Ruchem Chorzów, tym razem pruszkowianie zremisowali z ŁKS Łódź, dzięki czemu opuścili strefę spadkową.
Spotkanie w Pruszkowie rozpoczęło się od nieśmiałych ataków gości. Pierwsze próby łodzian były jednak niecelne. Tymczasem pierwszy groźny ofensywny wypad gospodarzy od razu zakończył się golem. W 12. minucie na listę strzelców wpisał Krystian Tabara, po podaniu Mateusza Maka.
ŁKS jednak nie odpuszczał i w dalszym ciągu miał więcej z gry. Przyniosło to efekt w 34. minucie, kiedy wyrównał Jasper Loffelend. Trwa dobra passa niemieckiego pomocnika, który w ostatnich siedmiu meczach strzelił dwa gole i zanotował trzy asysty. Tym razem podawał mu Piotr Głowacki.
W drugiej połowie, dalej dominowali podopieczni Grzegorza Szoki, ale razili nieskutecznością. Podział punktów to zatem kolejny sukces Znicza, który znów utarł nosa kolejnemu faworytowi.
Wisła będzie miała nowego inwestora? Królewski komentuje
Biała Gwiazda jest na najlepszej drodze do długo wyczekiwanego awansu do PKO BP Ekstraklasy. Natomiast w przestrzeni medialnej ostatnimi czasy pojawiły się spekulację dotyczące potencjalnych nowych udziałowców.
Wisła idzie do Ekstraklasy drobiąc kroczki. Ruch podobnie zmierza ku barażom
Rekord frekwencyjny na ligowym meczu w Polsce w XXI wieku, świetna atmosfera, przyjemna wiosenna pogoda, ale fajerwerki tylko na trybunach, na boisku ich zabrakło. Ruch lepszy do przerwy, Wisła po niej, w efekcie sprawiedliwy remis 1:1, z którego na pewno bardziej zadowoleni są goście.