W piątkowe popołudnie szczecińska Pogoń dość niespodziewanie gładko ograła Zagłębie Lubin. Motorem napędowym Portowców był Edi Andradina, który zdobył fantastyczną bramkę z rzutu wolnego. Edi zapowiada, że nie odpuści, aż nie strzeli 50 goli w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Ediemu do zrealizowania tego celu pozostaje osiem trafień. – Jak zabraknie jednej czy dwóch bramek do „50”, to przedłużę umowę z Pogonią – zapowiada Edi, który wcześniej mówił, że obecny sezon jest ostatni w jego karierze.
Dziennikarze Super Expressu zastanawiają się, jaka jest recepta na piłkarską długowieczność. – Nie mam jakiejś specjalnej. Zawsze starałem się podchodzić profesjonalnie do zawodu. Praktycznie nie używam alkoholu, prowadzę zdrowy tryb życia. Dieta? Od 4 lat pilnuje mnie żona, bo wcześniej nie zwracałem na to uwagi – mówi szczerze. – Przeważa kuchnia polska, a czasami lubię wyskoczyć do japońskiej restauracji na sushi, które polubiłem, gdy grałem w tym kraju.
Pogoń w następnej kolejce zmierzy się z Lechią Gdańsk. I jeśli nic się nie zmieni od pierwszych meczów – czyli Pogoń wciąż imponować będzie efektowną grą, a Lechia mizerią – Portowcy powinni dopisać sobie kolejne punkty do ligowej tabeli.
Kiepskie zakończenie soboty! Nigdy więcej takich meczów
Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Spotkanie nie porywało, a oba zespoły nie potrafiły znaleźć drogi do siatki. Dla Motoru punkt z liderem jest sukcesem, a Górnik przerwę na kadrę spędzi na pierwszym miejscu w tabeli.
„Brakuje nam elementów, które pozwolą grać na wysokim poziomie przez 90 minut”. Trener Rakowa po kolejnej porażce
Raków Częstochowa zaliczył kolejną porażkę w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Trener Medalików na pomeczowej konferencji zaznaczył swoją świadomość odnośnie problemów zespołu.