Łukasz Piszczek rozegrał kolejny dobry mecz dla Borussii Dortmund w obecnym sezonie. Polski obrońca w spotkaniu z Benficą Lizbona (4:0) zapisał na swoim koncie asystę i przyczynił się do zwycięstwa i awansu swojej drużyny do ćwierćfinału Champions League.
Łukasz Piszczek rozegrał przeciwko Benfica bardzo dobre zawody (fot. Łukasz Skwiot)
Reprezentant Polski spędził na boisku pełne 90. minut i w drugiej połowie to właśnie jego podanie otworzyło drogę do bramki Christianowi Pulisiciowi. Serwis „Goal.com” przyznał Piszczkowi notę (4,0) w skali od 1 do 5, gdzie „jedynka” oznacza występ poniżej wszelkiej krytyki, a „piątka” klasę światową.
„Na początku drugiej połowie to właśnie jego ofiarny blok uratował Borussię przed utratą gola. Kilka chwil później zapisał na swoim koncie asystę przy trafieniu Pulisicia, które okazało się decydujące dla całego meczu” – czytamy w uzasadnieniu.
Jeśli zaś chodzi o portal „WhoScored.com”, to tu Piszczek zapracował sobie na ocenę (7,7) i była to jedna z wyższych not w całej drużynie. Lepsze otrzymali jedynie Pierre-Emerick Aubameyang (9,7), Marc Bartra (8,2) i Gonzalo Castro (7,9).
Liczby bezwzględne potwierdzają, że 31-letni Łukasz Piszczek rozgrywa swój najlepszy sezon w karierze. W 27 spotkaniach zdobył on już pięć goli i zapisał na swoim koncie cztery asysty.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.