– Nie udało nam się wygrać, ale ten jeden punkt trzeba uszanować i wziąć go za dobrą monetę – powiedział po zremisowanym meczu z Wisłą Kraków, szkoleniowiec Polonii Warszawa, Jacek Zieliński. Jego drużyna po dwóch kolejkach T-Mobile Ekstraklasy ma na swoim koncie cztery punkty.
– Zdawaliśmy sobie sprawę, że ranga tego meczu jest duża. Tak rzeczywiście było. Mecz mógł się podobać, było dużo interesujących akcji, strzałów, sytuacji, dwie bramki, parady bramkarzy. Widać było, że oba zespoły grają o trzy punkty – dodał szkoleniowiec „Czarnych Koszul”.
– Zagraliśmy trochę słabiej, jeśli chodzi o formację ofensywną. Mieliśmy małą siłę ognia, nie tak to miało wyglądać, ale graliśmy z dobrym zespołem, który też zawiesił nam wysoko poprzeczkę. Dlatego mam wielkie słowa uznania dla chłopaków, że podjęli walkę, że grali do ostatniej minuty o zwycięstwo. Punkt z mistrzem Polski po takim meczu nie jest problemem – zakończył Zieliński.
Grzegorz Garbacik, Piłka Nożna źr. Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.