Dzięki
sobotniej wygranej Realu Madryt nad Atletico w finale Ligi Mistrzów
trener Królewskich, Zinedine Zidane, zapisał się w annałach
futbolu. Francuz stał się bowiem siódmym w historii zwycięzcą
Champions League zarówno w roli piłkarza, jak i szkoleniowca.
Jako
piłkarz Zidane triumfował w najważniejszych klubowych rozgrywkach
w Europie w sezonie 2001/02. Wówczas Real Madryt wygrał w finale
2:1 z Bayerem Leverkusen, a francuski pomocnik został bohaterem
meczu w Glasgow, strzelając zwycięskiego gola dla Królewskich.
Minęło
14 lat, a Zinedine Zidane ponownie mógł wznieść w górę trofeum
za wygranie Champions League. Tym razem świętował już w roli
trenera: prowadzony przez niego Real pokonał Atletico w finale
rozegranym na San Siro w Mediolanie. Los Blancos okazali się lepsi w
konkursie rzutów karnych (po 120 minutach gry był remis 1:1).
43-letni
Zidane został siódmym człowiekiem w historii, który wygrał Ligę
Mistrzów zarówno jako piłkarz, jak i w roli trenera. Przed nim tej
sztuki dokonali jedynie: Miguel Munoz (Real Madryt), Giovanni
Trapattoni (jako piłkarz z Milanem, jako trener z Juventusem), Carlo
Ancelotti (piłkarz: Milan, trener: Milan i Real), Johan Cruyff
(piłkarz: Ajax Amsterdam, trener: FC Barcelona), Frank Rijkaard
(piłkarz: Milan i Ajax, trener: Barcelona), a także Pep Guardiola
(Barcelona).
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.