Prowadzony
przez Zinedine’a Zidane’a Real Madryt w wielkim finale Ligi Mistrzów
pokonał po rzutach karnych Atletico. Tym samym 43-letni Francuz
osiągnął wielki sukces już po niespełna półrocznej pracy z
zespołem Królewskich.
–
Marzyłem o tym sukcesie
od momentu, gdy prezes klubu dał mi szansę prowadzenia tej drużyny.
Kiedy masz do dyspozycji grupę piłkarzy tego kalibru, z tak wielkim
talentem, to możesz osiągnąć coś takiego, jak my dzisiaj –
powiedział Zidane. – Czuję się szczęśliwy, bo jestem częścią
tego wielkiego klubu przez długi czas: najpierw jako zawodnik,
później asystent trenera, a teraz w roli szkoleniowca. Jestem
naprawdę bardzo dumny, że mogę być częścią tej wielkiej
rodziny – dodał Francuz.
Sobotnia
wygrana nad Atletico Madryt pozwoliła 43-latkowi zapisać się w
historii Ligi Mistrzów. Zinedine Zidane – dopiero jako siódmy w
dziejach – zwyciężył w tych prestiżowych rozgrywkach zarówno
jako piłkarz, jak i w roli trenera.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.