Przed tygodniem kontrakt z Legią podpisał Michał Żewłakow. – Jeszcze nigdy nie byłem mistrzem Polski. Chcę to zmienić – cytuje słowa obrońcy oficjalna witryna warszawskiej Legii.
– Piętnaście lat temu przy Łazienkowskiej 3 grało wielu znakomitych i doświadczonych zawodników, którzy dużo potrafili. Klub faktycznie był najlepszy w kraju i należał do europejskiej czołówki – grał przecież w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Był to zespół bardziej dojrzały, który mógł ograć niemal każdego. W tamtym czasie chyba każdy chłopak marzył, aby zagrać w Legii, która w połowie lat 90. była sztandarowym klubem Warszawy. W moim przypadku było jednak inaczej. Z Marymontu trafiłem do Polonii, w której zadebiutowałem w Ekstraklasie. Tam dojrzałem jako piłkarz i klub z Konwiktorskiej przygotował mnie do przygody z wielką piłką – wspominał Żewłakow.
– Teraz jestem zawodnikiem Legii, więc nie wiem, jaki jest ich stosunek wobec mnie. Zawsze miałem z nimi dobry kontakt. Podczas ostatniego spotkania Polonii z GKS-em Bełchatów fani „Czarnych Koszul” oklaskiwali mojego brata, co było bardzo fajne. Nie wiem, czy zostanę przywitany w podobny sposób. Przy Konwiktorskiej się wychowałem, ale teraz najbardziej interesują mnie wyniki Legii – opowiadał były zawodnik Polonii Warszawa.
– Nie chcę wprowadzać zamieszania. Legia ma kapitana, którym jest Ivica Vrdoljak. Jak długo on będzie chciał pełnić tę funkcję, to ja będę go wspierał. Nie przyszedłem tutaj, aby robić jakiekolwiek problemy. Jeżeli będzie taka potrzeba, to chętnie pomogę, ale nie chcę wychylać się przed szereg – zaznaczył piłkarz.
Ważny zawodnik Legii Warszawa nie wystąpi w kolejnym meczu, z Rakowem Częstochowa
W następnym meczu w ramach PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa będzie musiała poradzić sobie bez ważnego piłkarza. Przekroczył dopuszczalny limit żółtych kartek.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a na najniższym stopniu podium plasuje się Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Wieczysta Kraków, Radomiak i Raków Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO Bank Polski Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach.
Bez goli, celnych strzałów i zwycięzcy. Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa
W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach trzynastej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie padł ani jeden gol. Ba, nie oddano nawet żadnego celnego strzału.
Motor Lublin wywiózł z Krakowa trzy punkty. Gole dla ekipy Mariusza Misiury strzelili Tin Plavotić i Rony Lopes, natomiast dla gospodarzy trafił Ajdin Hasić.