Bez wątpienia Dnipro Dniepropetrowsk jest największą sensacją obecnej edycji Ligi Europy. Ukraiński klub awansował do wielkiego finału tych rozgrywek.
W półfinale Ligi Europy Dnipro zmierzyło się z SSC Napoli. W pierwszym starciu, które rozegrane zostało we Włoszech, padł remis 1:1. Rewanż zapowiadał się niezwykle emocjonująco.
Dzisiejsze spotkanie, którego gospodarzem było Dnipro, zostało rozegrane w Kijowie. Pierwsza część meczu nie zachwyciła, a kibice nie oglądali zbyt wielu ciekawych akcji. Ostatecznie więc piłkarze na przerwę zeszli przy bezbramkowym remisie.
SSC Napoli musiało zdobyć bramkę w tym meczu, ale to gospodarze wyszli na prowadzenie w 58. minucie. Wynik spotkania po uderzeniu głową otworzył wówczas JewhenSełezniow. Do końca meczu przyjezdni atakowali, ale brakowało im trochę dokładności i to Dnipro awansowało do finału Ligi Europy.
Wielki finał rozegrany zostanie 27 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie. Dnipro zmierzy się wówczas z Sevillą.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.