Jednym z rywali Legii Warszawa w fazie grupowej Ligi Europy będzie Lazio Rzym. Kenneth Zeigbo, który uważnie śledzi rozgrywki we Włoszech uważa, że polski klub ma szansę w tej rywalizacji.
– Kluczem do sukcesu będzie żelazna konsekwencja w dyscyplinie. Rzymianie również popełniają błędy. Najważniejsze, aby w takich spotkaniach uniknąć głupich błędów. Legia pokazała w spotkaniach ze Steauą, że dobrze czuje się kontratakach. Ta umiejętność może okazać się bardzo cenna w kontekście potyczek z Włochami – powiedział były napastnik Legii.
– Indywidualnie ci piłkarze są na bardzo wysokim poziomie. Największe atuty Lazio są w ofensywie, gdzie trenerzy mogą skorzystać z Klose, Hernanesa lub Candrevy. Ci piłkarze są znakomici, ale w ubiegłym sezonie nie zagwarantowali rzymskiej drużynie miejsca w pierwszej trójce. Czasami ci zawodnicy grają zbyt indywidualnie, mniej myślą o drużynie i to może być szansą legionistów – dodał Zeigbo.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.