Sezon nie dotarł jeszcze do półmetka, a w szatni Paris Saint-Germain już kilka razy trzeba było gasić poważne pożary. Ostatni z nich został wzniecony – a to niespodzianka – przez Neymara, który kwestionował metody szkoleniowe Unaia Emery’ego.
Neymar porozumiał się z trenerem (fot. Reuters)
O co dokładnie chodzi? Francuskie media informowały, że gwiazdor PSG nie mógł się pogodzić z tym, że wspomniany Emery nie traktował go jako kogoś absolutnie wyjątkowego i rozmawiał z nim tak samo jak z każdym innym zawodnikiem. Co więcej, nowy nabytek stołecznego klubu miał mieć po dziurki w nosie odpraw trenera, który bardzo dużo miejsca poświęcał taktyce.
„Le Parisien” uważa, że sytuacja była już bardzo napięta i dlatego musiało dojść do interwencji. Obaj panowie mieli w końcu spotkać się i porozmawiać w cztery oczy przed meczem z Anderlechtem Bruksela w Lidze Mistrzów. Jak się okazało, udało się im dojść do kompromisu. Brazylijczyk otrzymał potwierdzenie swojej gwiazdorskiej pozycji w zespole, natomiast trener nie musi się już obawiać, że jego autorytet będzie kwestionowany.
25-letni Neymar trafił na Parc des Princes w lecie tego roku z Barcelony. Paryżanie zapłacili za niego rekordowe 222 miliony euro, a sam zawodnik praktycznie z miejsca zaczął się spłacać, potwierdzając swoje wielkie umiejętności.
Na wszystkich frontach Neymar zagrał w dwunastu meczach, w których strzelił jedenaście goli i zapisał na swoim koncie dziewięć decydujących podań przy trafieniach kolegów.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.