Cały świat zadaje sobie dzisiaj pytanie: kto okaże się lepszy w wielkim finale Ligi Mistrzów? Legendarny napastnik Realu Madryt – Ivan Zamorano – stawia właśnie na Królewskich, którzy zmierzą się z Atletico.
– Cenię Atletico za umiejętność gry zespołowej, podoba mi się duch tej drużyny, która nie pęka, walczy do ostatniej minuty. Ale Real ma więcej gwiazd i to on wygra – zaznaczył były napastnik Realu.
Dzisiejszy finał to nie tylko rywalizacja madryckich klubów, ale również pasjonujący pojedynek trenerów. – I Zinedine Zidane, i Diego Simeone mają wielkie aspiracje. Simeone jest uznawany za jednego z najlepszych trenerów na świecie. Wierzy, że skoro jego chłopcy poradzili sobie z Barceloną, to poradzą sobie i z Realem. Z kolei Zidane chciałby dołączyć do elitarnego grona osób, które wygrały Ligę Mistrzów jako piłkarz i trener. Stawiam na Francuza – zakończył Zamorano.
Początek dzisiejszego finału Ligi Mistrzów o godzinie 20:45.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.