Tomasz Frankowski jest postrachem bramkarzy w Ekstraklasie. Jagiellonia Białystok, w której występuje doświadczony snajper, w piątek zagra z Górnikiem Zabrze.
W śląskim klubie wymyślono dosyć oryginalny sposób na powstrzymanie Frankowskiego. – Najlepszym sposobem byłoby zamknięcie Tomka na czas meczu w toalecie (śmiech). Prawie każda drużyna ma jakiegoś bramkostrzelnego napastnika. W „Jadze” bryluje Tomek, a my takiego zawodnika dopiero szukamy. W piątkowy wieczór nie możemy się jednak skupić tylko na Frankowskim. Patrzymy na Jagiellonię, jak na zespół z dużym potencjałem – powiedział Bogdan Zając, drugi trener Górnika.
Zespół z Zabrza znajduje się w trudnej sytuacji, gdyż zajmuje zaledwie czternaste miejsce w tabeli Ekstraklasy. – Nasza dewiza jest taka, że najbliższy mecz jest dla nas najważniejszy, bez znaczenia z kim i gdzie gramy. Z Jagiellonią zagramy o trzy punkty – zakończył Zając.
Spotkanie Górnika Zabrze z Jagiellonią Białystok rozegrane zostanie w piątek. Początek zaplanowano na godzinę 18:00.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.