Jednym z najważniejszych wydarzeń piłkarskiego weekendu w Anglii miały być derby północnego Londynu, czyli rywalizacja Tottenhamu z Arsenalem. Niewykluczone jednak, że mecz zostanie przełożony.
Arteta ma do dyspozycji tylko 12 piłkarzy z pola. (fot. Reuters)
Władze Premier League poinformowały, że Arsenal złożył wniosek o zmianę daty spotkania. W sobotę dojdzie do konsultacji zarządu ligi, w trakcie których zapadnie decyzja, czy wniosek Kanonierów rozpatrzyć pozytywnie czy negatywnie.
W wyniku kontuzji, koronawirusa, zawieszeń i trwającego Pucharu Narodów Afryki Mikel Arteta ma do dyspozycji tylko 12 zawodników z pola. Hiszpan już po pucharowej rywalizacji z Liverpoolem wyjawił, że odbycie się potyczki z Tottenhamem stoi pod znakiem zapytania.
Jeśli władze Premier League przystaną na prośbę Arsenalu, jego mecz z Tottenhamem dołączy do coraz dłuższej listy przełożonych gier angielskiej ekstraklasy.
Niezależnie od decyzji zarządu ligi, fani angielskiej piłki nie będą w weekend narzekać na brak szlagieru. W sobotę o 13:30 Manchester City podejmie bowiem Chelsea.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.